Boisko pięknieje. Czwarta kolejka już na głównej płycie?

Dodane 20 sierpnia 2014 o13:48:21 w kategorii ' O klubie ',

Grzyb praktycznie wytępiony, stan murawy z dnia na dzień coraz lepszy, godziny nawadniania dobrane idealnie do potrzeb stadionowej trawy. Remont głównego boiska przy ul. 1 Maja, po ostatnich perypetiach, powinien zakończyć się sukcesem.

Image and video hosting by TinyPic

Kilka dni temu opisałem problemy z renowacją głównego placu na stadionie w Piasecznie. Postęp prac sprawił jednak, że teraz trzeba zweryfikować to, co pojawiło się w artykule z 11 sierpnia. Boisko z dnia na dzień wygląda coraz lepiej i całkiem możliwe, że już w 4. kolejce UMKS zagra z Naprzodem Brwinów nie na sztucznej, ale na naturalnej murawie.

Image and video hosting by TinyPic

Firma Ogrody.jpg wytępiła grzyba, który jeszcze kilka dni temu zalegał na boisku, trawa zastosowana w dosiewie to jedna z lepszych gatunkowo mieszanek przeznaczonych do tego typu renowacji, a system automatycznego nawodnienia ustawiono na godziny, które są idealne dla wzrostu trawy. Boisko przeszło wertykulację, aerację drążoną, a także kilkukrotne piaskowanie. Co więcej, w tym tygodniu będzie jeszcze wałowane – tak, by jak najszybciej mogło być oddane do użytku.

Image and video hosting by TinyPic

Pozostaje zatem mieć nadzieję, że budowa bieżni lekkoatletycznej, którą zapowiedziały już władze Gminy, również nie przeszkodzi naszym drużynom w rozgrywaniu spotkań na głównym boisku.



Pogrom na inaugurację Ligi Okręgowej

Dodane 15 sierpnia 2014 o23:02:26 w kategorii ' Relacje ',

Zawodnicy UMKS-u udanie zainaugurowali sezon 2014/2015. W piątkowym meczu biało-niebiescy zdemolowali Kosę Konstancin aż 7-1.

Image and video hosting by TinyPic

Beniaminek ligi okręgowej ani przez moment nie pozostawiał wątpliwości, która drużyna była tego dnia lepsza. Podopieczni Jarosława Ludwiniaka kontrolowali grę, szybko neutralizując każdą próbę ataku Kosy. Już po kwadransie gospodarze mogli prowadzić 2-0. W 9. minucie, po długim podaniu do Jacka Wąsika, zawodnik UMKS-u przytomnie zgrał na środek do sprowadzonego z KS-u Konstancin Krzysztofa Bogackiego, ale doświadczony pomocnik uderzył z pierwszej piłki obok bramki. Kilka minut później powracający do Piaseczna po dłuższym pobycie w Sparcie Jazgarzew Łukasz Krzyżański nieznacznie chybił z rzutu wolnego, podyktowanego za faul na Dorianie Zającu, byłym zawodniku Naprzodu Skórzec i Ursusa/

Worek z bramkami rozwiązał się w 17. minucie meczu. Po prostopadłym podaniu w pole karne Kosy jeden z obrońców gości interweniował tak niefortunnie, że piłka odbiła się od Kamila Włodarczyka i spadła wprost pod nogi Bogackiego, który precyzyjnym strzałem przy lewym słupku trafił na 1-0.

Image and video hosting by TinyPic

Trzy minuty później było już 2-0. Krzysztof Bogacki zagrał prostopadłą piłkę do Doriana Zająca, a debiutujący w barwach UMKS-u napastnik najpierw zabawił się z defensywą przyjezdnych, dwukrotnie nabierając obrońcę i golkipera na ten sam zwód, po czym lekkim strzałem skierował piłkę do pustej bramki.

W 31. minucie na listę strzelców wpisał się kolejny debiutant, Ryszard Breś (były zawodnik Legii i Okęcia), który pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie ręką Jóźwiaka.

Image and video hosting by TinyPic

Kilkadziesiąt sekund później zawodnicy Kosy stworzyli sobie najlepszą w tej części meczu okazję do zdobycia bramki. Po niezbyt mocnym uderzeniu Filipa Małeckiego futbolówka nabrała dziwnej rotacji i tylko przytomność Rybusa, który strącił piłkę na rzut rożny, uratowała nasz zespół od utraty gola.

Na więcej podopieczni Jarosława Ludwiniaka już Kosie w pierwszej połowie nie pozwolili. Mało tego, tuż przed przerwą UMKS dobił rywali czwartym golem. Po świetnym podaniu Jacka Wąsika do Doriana Zająca jeden z defensorów gości zablokował strzał naszego snajpera, ale przy dobitce Włodarczyka był już bez szans.

Image and video hosting by TinyPic

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od mocnego akcentu gospodarzy, którzy już trzy minuty po wznowieniu gry trafili na 5-0. Po wrzutce Jacka Wąsika z prawego skrzydła Dorian Zając przedłużył dośrodkowanie do Mariusza Araka, a wychowanek Piaseczna odegrał na środek do Zająca, któremu pozostało jedynie dostawić nogę.

Dwie minuty później UMKS stracił Adama Borowskiego, który – notorycznie prowokowany przez jednego z rywali – nie wytrzymał i uderzył go, za co został ukarany czerwoną kartką.

Image and video hosting by TinyPic

Piłkarze z Konstancina na moment złapali wiatr w żagle i w ciągu niespełna dziesięciu minut stworzyli sobie dwie bardzo groźne okazje do strzelenia gola. W 57. minucie Ostrowski przedarł się prawą stroną w pole karne, ale uderzył miminalnie niecelnie, natomiast w 60. minucie Kiełbiewski zachował zimną krew i precyzyjnym strzałem z lewej strony pola karnego nie dał Rybusowi żadnych szans.

Podopieczni Jarosława Ludwiniaka bardzo szybko wybili jednak Kosie z głowy marzenia o gonieniu wyniku. W 71. minucie Kacper Krasuski, junior sprowadzony z Legii Warszawa, dośrodkował z rzutu wolnego na krótki słupek, a Mariusz Arak świetnie ubiegł wychodzącego z bramki golkipera, główkując z bliska na 6-1.

Image and video hosting by TinyPic

Trzy minuty później snajper biało-niebieskich ustalił wynik spotkania, wykorzystując „jedenastkę”, podyktowaną za faul Koprowskiego na Zającu. W tym momencie boiskowe siły się wyrównały, ponieważ doświadczony gracz Kosy zobaczył za to przewinienie czerwoną kartkę.

W końcówce spotkania UMKS mógł jeszcze pokusić się o ósmego gola, ale najpierw Dorian Zając nie zdołał trącić piłki po płaskim podaniu Gołaszewskiego z rzutu wolnego, a chwilę później bramakrz Kosy zdołał obronić piękny strzał Araka z woleja.


15 sierpnia 2014
UMKS Piaseczno 7 – 1 Kosa Konstancin (mecz na sztucznym boisku)
Bramki: 17' K.Bogacki, 20', 48' Zając, 31' (k) Breś, 45+1' Włodarczyk, 71', 74' (k) Arak – 60' Kiełbiewski
Skład: Rybus – Borowski, Komosa, Majewski, P.Dudek (70' B.Gołaszewski) – Krzyżański (58' Nawrocki) – Włodarczyk, Breś, K.Bogacki (46' Arak), Wąsik (68' Krasuski) – Zając
Żółte kartki: Komosa, Majewski, Krzyżański, B.Gołaszewski (UMKS) – Kanabus (Kosa)
Czerwone kartki: 50' Borowski (UMKS – za uderzenie rywala) – 74' Koprowski (Kosa – za faul)



Rybus nowym kapitanem

Dodane 15 sierpnia 2014 o22:04:53 w kategorii ' Ogólne ',

Image and video hosting by TinyPic

Kilka dni przed inauguracyjnym meczem sezonu 2014/2015 zawodnicy UMKS-u wybrali nowego kapitana. Opaska trafiła do Jakuba Rybusa. Jego zastępcą będzie dotychczasowy kapitan, Mariusz Arak, a w radzie drużyny zasiądą również Grzegorz Komosa i Paweł Dudek.



Teraz bagno i klepisko, za chwilę... plac budowy. Gdzie zagra UMKS?

Dodane 11 sierpnia 2014 o19:51:19 w kategorii ' O klubie ',

W najbliższy piątek UMKS Piaseczno zainauguruje sezon w Lidze Okręgowej. Z Kosą Konstancin biało-niebiescy zagrają jednak na sztucznej murawie, a kto wie, czy następnych spotkań nie będą musieli rozgrywać na przykład w... Karczewie! Wszystko przez decyzje Gminy i zarządzającego obiektem GOSiR-u.

Image and video hosting by TinyPic

Do niedawna na płycie głównej naszego boiska prowadzone były roboty, mające poprawić stan murawy, która w kilku miejscach wymagała wymiany. Zadanie, którego podjęła się jedna z okolicznych firm, wyraźnie ją jednak przerosło. Zamiast pięknej murawy, mamy klepisko, w dodatku miejscami tak zagrzybione, że wyraźnie odbiega ono od standardów nawet tak niskiej ligi. Co więcej, system nawadniający, założony przez firmę, okazał się przynajmniej w jednym miejscu wadliwy i na środku boiska zrobiło się małe bagno.

Kilka dni temu stadion oglądała osoba z doświadczeniem w pielęgnacji i renowacji muraw. Wnioski, jakimi podzielił się po wizycie na naszym boisku, są druzgocące. Prace firmy, której zlecono to zadanie, określił mianem „partactwa” i „amatorki”.

Image and video hosting by TinyPic

System nawadniający, który zamontowano na naszym boisku, jest systemem ogrodowym, a nie stadionowym. Różnice są znaczne, gdyż „grzybki”, które wystają ponad murawę przy podlewaniu, są na tyle duże, że mogą spowodować kontuzję zawodnika, jeżeli ten przez przypadek się o nie potknie. W jednym miejscu instalacja okazała się również nieszczelna, co spowodowało powstanie kałuży na środku boiska.

Wiele do życzenia pozostawia również trawa, która – zdaniem eksperta – nie jest trawą stadionową. Widać to doskonale, gdy porównamy fragmenty „starej” murawy z naniesionymi „łatami”, na których trawa rośnie kępami. Co więcej, niektóre fragmenty „nowej” murawy są mocno zagrzybione!

Image and video hosting by TinyPic

Fatalnie wykonany remont, za który winą należy obarczyć władze GOSiR-u, które powierzyły to zadanie firmie nie specjalizującej się dotychczas w boiskach, to jednak nie koniec problemów naszej drużyny. 31 lipca na oficjalnej stronie gmny www.piaseczno.eu zamieszczono ogłoszenie numer 165887 – 2014, które dotyczy remontu bieżni lekkoatletycznej wokół boiska. Ma się on zacząć lada moment, a potrwać może nawet trzy miesiące, co w praktyce oznacza, że UMKS będzie przez ten czas pozbawiony atutu własnego boiska, tak ważnego w kontekście walki w okręgówce!

Mało tego, GOSiR, który pobiera od UMKS-u opłaty za każdy mecz i każdą godzinę treningów, nie zadbał w żaden sposób o zapewnienie klubowi boiska zastępczego! Do władz biało-niebieskich przyszło jedynie lakoniczne pismo, że do końca listopada plyta główna będzie – w związku z prowadzonymi pracami – wyłączona z użytku! A ponieważ na okolicznych stadionach także prowadzone są prace, nasz klub może być zmuszony albo do gry na wyjazdach, albo do tułania się po Karczewach czy Górach Kalwariach!

Image and video hosting by TinyPic

Włodarze UMKS-u uprosili w Mazowieckim Związku Piłki Nożnej, by przynajmniej pierwsze spotkanie odbyło się u nas na sztucznej nawierzchni. Sęk w tym, że aby boisko pomyślnie przeszło weryfikację, UMKS musi ponieść kolejne koszty. Trzeba bowiem odgrodzić je od trybun, a nawet najtańsza opcja, czyli postawienie płotków podobnych do tych lekkoatletycznych, to dość spory koszt, biorąc pod uwagę to, iż potrzebnych byłoby co najmniej 40-50 sztuk. Pieniędzy, znając życie, GOSiR ani Gmina klubowi nie dołożą, dlatego to UMKS będzie musiał ponieść koszty niekompetencji władz GOSiR-u czy lokalnych polityków...

Aktualizacja: Firma, która przeprowadzała remont murawy, dokonała niezbędnych poprawek, likwidując praktycznie wszystkie niedopatrzenia z pierwszej tury prac. W bieżącym tygodniu boisko ma być jeszcze wałowane, dokonane zostaną na nim także ostatnie prace renowacyjne i lada dzień będzie ono gotowe do użytku. Miejmy zatem nadzieję, że uda się dojść do porozumienia również w sprawie budowy bieżni lekkoatletycznej - tak, aby prace budowlane nie przeszkadzały w rozgrywaniu kolejek ligowych.



Sparingowe porażki z Pilicą i Wilgą

Dodane 11 sierpnia 2014 o19:06:49 w kategorii ' Relacje ',

Porażkami z Pilicą Białobrzegi i Wilgą Garwolin zakończyli przygotowania do sezonu zawodnicy UMKS-u Piaseczno. Po przegranej 0-4 z ekipą Arkadiusza Modrzejewskiego (3x Obłuski i Paweł Jakóbiak), biało-niebiescy ulegli w niedzielę Wildze Garwolin 2-4.

Image and video hosting by TinyPic

Spotkanie z czwartoligowcem przez ponad 20 minut nie było atrakcyjnym widowiskiem. Wszyskie akcje ofensywne obu drużyn kończyły się już w zarodku, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Lepsze wrażenie robili jednak piłkarze z Garwolina, w barwach których od pierwszej minuty wystąpił Piotrek Talar, były zawodnik naszego klubu.

Na pierwszego gola trzeba było czekać do 22. minuty. Strzelili go, niestety, przyjezdni. Jeden z zawodników Wilgi popisał się kapitalnym rajdem, mijając na małej przestrzeni czterech zawodników Piaseczna, a następnie padł w polu karnym, faulowany przez testowanego Tomasza Grzywnę (do niedawna KS Warka). Z wykorzystaniem rzutu karnego najmniejszych problemów nie miał Puciłowski, który delikatną podcinką kompletnie zaskoczył Jakuba Rybusa.

Image and video hosting by TinyPic

Dziesięć minut później arbiter podyktował drugą „jedenastkę” dla gości – tym razem niesłuszną. Po prostopadłym podaniu na prawą stronę pola karnego, wychodzący z bramki Rybus czystym wślizgiem wybił futbolówkę spod nóg napastnika Wilgi. Sędzia liniowy zasygnalizował jednak faul. Do piłki ponownie podszedł Puciłowski, ale tym razem zawodnik z Garwolina nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając w poprzeczkę.

Biało-niebiescy, którzy w pierwszej połowie spisywali się gorzej od Wilgi, mogli doprowadzić do wyrównania w 34. minucie. Łukasz Krzyżański kapitalnie wypatrzył wchodzącego między dwóch obrońców Radka Cieślaka, ale młody pomocnik UMKS-u niepotrzebnie próbował uderzenia w krótki róg, ułatwiając interwencję golkiperowi gości.

Image and video hosting by TinyPic

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego akcentu Wilgi. Po stracie Bartka Gołaszewskiego w środkowej strefie boiska, piłkarze z Garwolina wyszli z szybką kontrą, zakończoną golem Puciłowskiego na 0-2.

Cztery minuty później bliski zdobycia kontaktowej bramki był wprowadzony po przerwie Włodarczyk, ale po kapitalnym prostopadłym podaniu „Mrówa” trafił jedynie w słupek.

Image and video hosting by TinyPic

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na ekipie Jarosława Ludwiniaka już po kilkudziesięciu sekundach. Szybka kontra Wilgi zakończyła się trafieniem na 0-3.

W 54. minucie biało-niebieskim udało się wreszcie trafić do siatki, choć i tym razem nie popisał się sędzia, który podyktował dość kontrowersyjną „jedenastkę” za faul na Mateuszu Ludwiniaku. Rzut karny pewnie wykorzystał Mariusz Arak.

Image and video hosting by TinyPic

Prawdziwym kuriozum było jednak trafienie na 2-3. Sędzia liniowy zasygnalizował głównemu zmianę w ekipie gości, a kiedy piłkarze Wilgi szykowali się już do zmiany, Piaseczno ruszyło z szybkim atakiem, nie przerwanym o dziwo przez arbitra. Akcja zakończyła się golem Ludwiniaka, który mocnym, płaskim strzałem w długi róg nie dał bramkarzowi z Garwolina żadnych szans na skuteczną interwencję. A sędziowie popełnili podczas tej akcji tyle błędów, że gdyby był to mecz ligowy, mogliby się na długo pożegnać z gwizdaniem. Nie tylko pozwolili UMKS-owi na przeprowadzenie ataku, mimo sygnalizacji zmiany, ale też nie zauważyli, że Mateusz Ludwiniak strzelił gola ze spalonego.

W 72. minucie syn szkoleniowca biało-niebieskich mógł doprowadzić do remisu. Po rzucie wolnym, wykonywanym przez Bartka Gołaszewskiego, bramkarz Wilgi „wypluł” piłkę na piąty metr wprost pod nogi Ludwiniaka, ale pomocnik Piaseczna fatalnie spudłował, posyłając futbolówkę obok lewego słupka.

Image and video hosting by TinyPic

Tuż przed końcem spotkania Wilga ustaliła wynik na 2-4. Tym razem arbitrowi głównemu należą się słowa uznania, ponieważ nie zwrócił uwagi na błędną decyzję swojego kolegi z linii, który sygnalizował spalonego, i puścił atak gości, którzy bez problemu rozklepali naszą obronę, trafiając z bliska do pustej bramki.


10 sierpnia 2014
UMKS Piaseczno 2 – 4 Wilga Garwolin
Bramki: 54' (k) Arak, 57' Ludwiniak
Skład: Rybus (46' Wadach) – Borowski (46' Rotuski), Grzywna, Komosa (46' Łojewski), P.Dudek (46' Święcicki) – Krzyżański (46' Nawrocki) – Cieślak (46' Włodarczyk), Zając (46' K.Bogacki), Breś (46' B.Gołaszewski), Krasuski (46' Ludwiniak) – Wąsik (46' Arak)



Z wizytą u naszych: Pilica Białobrzegi – Pelikan Łowicz (III liga łódzko-mazowiecka)

Dodane 11 sierpnia 2014 o18:22:27 w kategorii ' Z wizytą u naszych ',

W sobotę po letniej przerwie wznowiła rozgrywki łódzko-mazowiecka III liga. Pilica Białobrzegi, najbardziej „piaseczyński” z trzecioligowców, zremisowała na własnym stadionie z Pelikanem Łowicz 2-2. Trener Arkadiusz Modrzejewski dał zagrać aż sześciu zawodnikom z biało-niebieską przeszłością.

Image and video hosting by TinyPic

Od początku spotkania na placu gry pojawili się Ziemnicki i Janowski, będący częścią trzyosobowego bloku obronnego, na prawej stronie pomocy zagrał Matulka, zaś wysuniętym napastnikiem był Obłuski. Na ostatni kwadrans wszedł Rudnicki, zaś na ostatnie pięć minut trener Modrzejewski wpuścił jeszcze powracającego do gry po kilkumiesięcznej przerwie Gołębiewskiego.

Image and video hosting by TinyPic

Spotkanie zaczęło się po myśli gospodarzy. W 27. minucie Rafał Dawid, bramkarz spadkowicza z II ligi, sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Kamila Matulkę, za co został ukarany czerwoną kartką. Rzut karny pewnie wykorzystał Arkadiusz Oziewicz. Tuż po zmianie stron Pilica podwyższyła na 2-0. Po uderzeniu Rawskiego piłka spadła wprost pod nogi Kamila Tomasa, który z najbliższej odległości pokonał golkipera z Łowicza.

Image and video hosting by TinyPic

Ekipie Modrzejewskiego nie udało się jednak dowieźć dwubramkowego prowadzenia do końca spotkania. Goście, mimo gry w osłabieniu, co jakiś czas wykorzystywali błędy w ustawieniu Pilicy, sunąc z groźnie wyglądającymi kontrami. Dwie z nich przyniosły efekt w postaci goli Kowalczyka i Nowaka i wygrane – wydawało się – spotkanie zakończyło się dla Pilicy zaledwie remisem.

Image and video hosting by TinyPic

Jak grali byli zawodnicy Piaseczna:
- Michał Janowski – 90 minut na środku trzyosobowego bloku obronnego
- Kamil Ziemnicki – 90 minut na lewej stronie trzyosobowego bloku obronnego
- Kamil Matulka – grał do 86. minuty na prawej stronie pomocy, zszedł po ostrym ataku jednego z graczy Pelikana. Zaliczył asystę przy golu Arkadiusza Oziewicza (to on był faulowany przez bramkarza z Łowicza)
- Zbyszek Obłuski – grał 90 minut na środku ataku, strzelił nawet gola z podania Matulki, ale sędzia nie uznał tego trafienia, uznając, że przy dośrodkowaniu „Matul” wygarnął piłkę zza linii końcowej
- Konrad Rudnicki - wszedł na ostatnie 15 minut na środek ataku, zastępując Przemka Jakóbiaka. Już w pierwszej akcji po wejściu na plac gry mógł strzelić zwycięskiego gola, ale nie trafił w piłkę, dośrodkowaną z prawej strony boiska
- Marek Gołębiewski - wszedł na ostatnie 5 minut na środek ataku
Łukasz Jasikowski i Łukasz Krupnik nie weszli na boisko

Zbyszek Obłuski pod lupą kspiaseczno.jogger.pl:
Czas gry: 90 minut
Bramki: - (jedna nieuznana)
Asysty: -
Strzały (celne): 3 (2)
Podania do przodu (celne): 10 (8)
Podania do tyłu (celne): 7 (4)
Główki (wygrane): 2 (1)
Odbiory: 2
Straty: 2
Faule: 1
Faulowany: 1



GOSiRki bez zwycięstwa i bez gola

Dodane 11 sierpnia 2014 o17:53:38 w kategorii ' Relacje ',

Image and video hosting by TinyPic

Od falstartu zaczęły sezon piaseczyńskie GOSiRki. Podopieczne Krzysztofa Dudka i Mariusza Malarza przegrały na inaugurację z AZS-em Biała Podlaska 0-3, a w drugiej kolejce zremisowały bezbramkowo z 1.FC AZS AWF Katowice.



Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.