Trzecioligowy KS Piaseczno w pięknym stylu wygrał jubileuszowy, dziesiąty Memoriał imienia Walentego Kazubka w halowej piłce nożnej seniorów. Biało-niebiescy przeszli przez turniej bez porażki, tracąc zaledwie jednego gola!
Podopieczni Sławomira Włodarskiego, którzy do imprezy zgłosili się dosłownie w ostatniej chwili, trafili do grupy B, w której rywalizowali ze Spartą Jazgarzew, Kosą Konstancin, RKS-em Mirków, Orłem Baniocha i Walką Kosów. Piaseczno, jak na faworyta imprezy przystało, spisało się kapitalnie, zdobywając w pięciu meczach 13 punktów (4 zwycięstwa i remis), nie tracąc przy tym ani jednej bramki.
W pierwszym meczu Memoriału nasi zawodnicy dość długo męczyli się z Walką Kosów, która mogła dość szybko wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw szybką kontrę kosowian wybronił Kryczka, a kilka minut później golkiper KS-u przeniósł piłkę nad poprzeczką po mocnym uderzeniu z dziesięciu metrów. Sytuacja odwróciła się dopiero po golu Kamila Matulki, który po podaniu od Wasyla Choby posłał piłkę do siatki między nogami wychodzącego bramkarza. Tuż przed końcem mecuz „Matul” ustalił wynik, trafiając w długi róg po pięknej, indywidualnej akcji.
Drugie spotkanie, ze Spartą Jazgarzew, dostarczyło jeszcze większej dawki emocji. Obie drużyny skupiły się przede wszystkim na tym, by nie stracić gola, a gdy nadarzyła się okazja – wyprowadzały groźne ataki. Po stronie Piaseczna najbliżsi trafienia do siatki byli Dudek (mocne uderzenie obk słupka), Gwiazda i Matulka (strzały obronione), ale jazgarzewianie także nie próżnowali i dwukrotnie porządnie wystraszyli naszą defensywę. Żadnej z drużyn nie udało się jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
W trzecim meczu, w którym rywalem była Kosa Konstancin, Piaseczno od początku kontrolowało grę. Duża w tym zasługa szybko strzelonego gola (Daniel Złoch) i kapitalnej interwencji Kryczki po groźnym kontrataku konstancinian. Przyjezdnych dobił jeszcze Paczkowski, który trafił do siatki po świetnej indywidualnej akcji.
Przedostatnie spotkanie w grupie podopieczni Sławomira Włodarskiego rozgrywali z jedną z najsłabszych drużyn turnieku, Mirkowem. Nieoczekiwanie to reaktywowana drużyna RKS-u zaczęła od naporu, który omal nie skończył się objęciem prowadzenia. Mateusz Kryczka wyszedł jednak obronną ręką z sytuacji sam na sam z golkiperem gości. Okazji do strzelenia gola nie zmarnował natomiast Tomasz Dudek, który po przytomnym podaniu Wasyla Choby na lewą stronę popisał się mocnym uderzeniem w długi róg, dając KS-owi prowadzenie. Biało-niebiescy mogli jeszcze dobić drużynę z Mirkowa, ale po fatalnym błędzie obrońcy Paczkowski przelobował nie tylko golkipera, ale i bramkę, zaś strzał Tomasza Dudka trafił w poprzeczkę. Trzecioligowcom udało się jednak uniknąć nerwowej końcówki – na 2-0 podwyższył, atomowym uderzeniem z dystansu, Ostrowski.
Ostatni mecz fazy grupowej był już teatrem jednego aktora. Biało-niebiescy całkowicie zdominowali Orła Baniocha (wzmocnionego byłym graczem KS-u, Bartkiem Gołaszewskim, który dojechał w trakcie turnieju), wygrywając 4-0. Sygnał do ataku dał trzecioligowcom Skonieczny, którego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce. Dużo lepiej strzelił kilka minut później Tomasz Dudek, który wykończył płaskie podanie Kamila Matulki. Chwilę później było już 2-0 dla Piaseczna. Po ładnej, indywidualnej akcji Paczkowskiego, na listę strzelców wpisał się Wasyl Choba. Na 3-0 podwyższył Tomasz Dudek (podopieczni Włodarskiego znakomicie rozklepali szybkimi podaniami defensywę Orła), zaś banioszan dobił jeszcze Matulka, trafiając tuż przed końcem spotkania na 4-0.
Biało-niebiescy z 13 punktami na koncie awansowali z pierwszego miejsca do półfinału, w którym czekał na nich gospodarz turnieju, Jedność Żabieniec. Klub, obchodzący w tym roku swoje 90-lecie, rozpoczął bez kompleksów i – za sprawą byłych zawodników KS-u – mógł już w pierwszych minutach wyjść na prowadzenie. Strzał Piotrka Senatora obronił Mateusz Kryczka, zaś groźne uderzenie Grochockiego przeszło obok słupka. To było jednak wszystko, na co Piaseczno pozwoliło w tym meczu żabieniakom. Gole Dudka, Choby i Ostrowskiego (przy dwóch ostatnich asystował „Matul”) dały naszej drużynie awans do wielkiego finału.
W nim podopieczni Sławomira Włodarskiego spotkali się ze Spartą II Jazgarzew, która w swoim półfinale wyeliminowała Walkę Kosów. Drużyna Witolda Faliszewskiego poszła jednak w ślady poprzednich zespołów i w starciu z Piasecznem również poległa. Co prawda zaskakujące uderzenie Choby nie wpadło do siatki, ale chwilę później – po zagraniu Dudka – wynik spotkania otworzył Gwiazda. Na 2-0 podwyższył, po indywidualnej akcji, Kamil Matulka, zaś triumf zapewnił biało-niebieskim Longinus Uwakwe, który tuż przed końcem meczu dobił swoje podanie. Kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania rozmiary porażki zmniejszył Łukasz Kania. Był to jedyny gol Piaseczna, stracony na tym Memoriale. A przy okazji niezwykle ważny dla samego Kani, który sięgnął dzięki niemu po koronę króla strzelców.
Na najniższym stopniu podium uplasowała się dość nieoczekiwanie Walka Kosów, w której prym wiódł nowy napastnik Warki, Piotr Krawczyk. Kosowianie w meczu o trzecie miejsce pokonali po rzutach karnych Jedność Żabieniec, zaś decydujący cios zadał gospodarzom właśnie „Krawiec”.
Nagrody indywidualne zgarnęli natomiast – poza wspomnianym Kanią – także Piotr Madetko ze Sparty II Jazgarzew (najlepszy zawodnik turnieju) oraz Mateusz Kryczka z Piaseczna, któremu przypadł tytuł najlepszego golkipera Memoriału.
Sędziowie dzisiejszego turnieju wręczyli również nagrodę Fair Play, która trafiła w ręce Laury Chylice.
Nagrody Fair Play nie dostaną natomiast organizatorzy, którzy w ostatniej chwili wyrzucili z turnieju drużynę Piaseczna '88. Choć z udziału w Memoriale wycofała się w tym roku Skra Konstancin, w jej miejsce nie wpisano byłych podopiecznych Jacka Kasztankiewicza (którym już kilka dni temu mówiono, że są pierwsi na liście rezerwowej), ale drugą drużynę Sparty Jazgarzew...
Klasyfikacja X Memoriału im. Walentego Kazubka
1. KS Piaseczno
2. Sparta II Jazgarzew
3. Walka Kosów
4. Jedność Żabieniec
5. Perła Złotokłos
6. Sparta Jazgarzew
7. Korona Góra Kalwaria
8. Orzeł Baniocha
9. Laura Chylice
10. Kosa Konstancin
11. RKS Mirków
12. United Gassy
Skład Piaseczna: Mateusz Kryczka, Tomasz Dudek, Wasyl Choba, Paweł Skonieczny, Longinus Uwakwe, Damian Szewczyk, Michał Gwiazda, Daniel Złoch, Łukasz Paczkowski, Kamil Matulka, Mariusz Ostrowski.
Trzy dni po zwycięstwie z Laurą Chylice, zawodnicy KS-u rozegrali kolejny z zimowych sparingów. Tym razem biało-niebiescy ulegli w Warszawie miejscowej Legii (ME) 0-2. Oba gole dla „Wojskowych” padły po rzutach karnych.
W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele. Piaseczno miało ogromne problemy z przedostaniem się pod pole karne Legii, a i gospodarze bardzo często kończyli swoje akcje albo na naszej defensywie, albo jeszcze wcześniej – na świetnie grającym Longinusie Uwakwe. Mimo to legnioniści zdołali w tej części meczu trafić do siatki. Główka Stromeckiego z 12. minuty przeszła co prawda nad poprzeczką, ale siedem minut później prowadzący to spotkanie arbiter podyktował rzut karny za faul Mateusza Kryczki na Macieju Górskim. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł sam poszkodowany (były gracz KS-u) i pewnym uderzeniem w lewy dolny róg pokonał golkipera Piaseczna.
W 30. minucie Legia mogła podwyższyć prowadzenie, ale Kryczka zdołał obronić mocny strzał Bojka z prawej strony pola karnego.
Po zmianie stron biało-niebiescy wreszcie się przebudzili. Spore ożywienie w grę naszego zespołu wnieśli Matulka i Gwiazda, lepiej niż w pierwszej połowie spisywał się również Lach. Już minutę po wznowieniu gry „Matul” miał doskonałą okazję do wyrównania – po indywidualnej akcji lewą stroną zdecydował się na strzał w długi róg, ale piłka po jego uderzeniu przeszła obok słupka.
Trzy minuty później zagotowało się pod bramką Mateusza Kryczki. Po nieudanym dośrodkowaniu Legii z lewego skrzydła, piłka omal nie wpadła do siatki. Naszego golkipera od utraty drugiego gola uratowała poprzeczka!
Bardzo szybko na tę akcję mógł odpowiedzieć Wiktor Lach, który zwiódł w polu karnym jednego z „Wojskowych”, ale uderzył nieznacznie obok prawego słupka. Odrobiny szczęścia zabrakło KS-owi także w 58. minucie, gdy Wrzesiński „wkręcił” w ziemię lewego obrońcę Legii, ale nie zdołał niestety oddać piłki czającym się w polu karnym partnerom.
Bliscy wyrównania byli także: Ostrowski (w 63. minucie główkował po rzucie rożnym wykonywanym przez Gwiazdę, ale stojący w bramce gospodarzy Wienczatek zdołał obronić ten strzał), Gwiazda (uderzenie z 18 metrów przeszło obok słupka) i Lach (po fatalnym błędzie legijnej defensywy uderzył w środek bramki, wprost w dobrze ustawionego golkipera).
Swoje okazje miała również Legia. W 74. minucie mocny strzał któregoś z „Wojskowych” przeszedł obok słupka, a w dwóch kolejnych sytuacjach znakomicie spisał się Osiński. Brawa należą się „Osie” zwłaszcza za sytuację z 80. minuty, kiedy to po błędzie Wasyla Choby piękną interwencją zatrzymał uderzenie Grudniewskiego w krótki róg.
Niestety, już w doliczonym czasie gry stołecznym udało się podwyższyć na 2-0. Po dośrodkowaniu Legii w pole karne, walczący o piłkę Marek Żłak powalił na ziemię jednego z zawodników gospodarzy i sędzia podyktował drugą w tym spotkaniu „jedenastkę”. Tym razem skutecznym egzekutorem okazał się Marcin Bochenek.
28 stycznia 2012
Legia Warszawa (ME) 2 – 0 KS Piaseczno (mecz na sztucznym boisku przy ulicy Łazienkowskiej)
Bramki: 19' Górski (k), 90+2' Bochenek (k)
KS Piaseczno: Kryczka (63' Osiński) – Złoch, Pracki (46' Gwiazda), Żłak, Choba – Wrzesiński (62' Paczkowski), Longinus Uwakwe, Henry Uwakwe (46' Matulka), Klepczyński (46' Łaski) – Lach, Ostrowski (78' Damian Szewczyk)
Legia Warszawa (ME): Antolović (46' Wienczatek) – Wolski (61' Breś), Michalak (46' Dankowski, 80' Bochenek), Cichocki (46' Kneżević), M. Grudniewski (46' Turzyniecki) – Misiak (46' Bochenek, 66' Pogonowski), Latos (46' Rzuchowski, 66' Świerk), Kopczyński (46' Bogusławski), Stromecki (46' Kurowski, 66' Gąsior, 87' Rzuchowski), Bojek (46' Prusinowski) – Górski (46' K. Grudniewski)
Zygmunt Ocimek, były trener Klubu Sportowego Piaseczno, został nowym szkoleniowcem czwartoligowego Huraganu Wołomin. Zastąpi on na tym stanowisku Krzysztofa Etmanowicza.
- Czynnikami decydującymi o wyborze Zygmunta Ocimka były doświadczenie oraz perspektywy rozwoju młodych piłkarzy, na których nowy trener nie boi się stawiać – czytamy na oficjalnej stronie czwartoligowca.
Ocimek podpisał kontrakt na pół roku, z możliwością przedłużenia umowy o kolejny sezon.
Źródło: www.huragan-skok-wolomin.pl
Piłkarze trzecioligowego KS-u rozegrali w środę pierwszy sparing przed rundą wiosenną sezonu 2011/2012. Podopieczni Włodarskiego pokonali w Milanówku Laurę Chylice 1-0.
Tuż przed spotkaniem Piaseczna z 10. drużyną Ligi Okręgowej, na boisku ze sztuczną nawierzchnią miejscowy Milan sromotnie poległ w starciu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Mecz zakończył się wynikiem 10-1 dla gości, a w szeregach KS-u pojawiły się nawet zaczepne deklaracje, że dobrze byłoby powtórzyć taki rezultat w starciu z chyliczanami.
Okazało się jednak, że dużo niżej notowany rywal niespodziewanie sprawił biało-niebieskim sporo kłopotów. W pierwszej połowie to Laura, głównie dzięki znakomitej postawie Pawła Staniszewskiego, była stroną dominującą i niewiele brakowało, by chyliczanie objęli prowadzenie. W 13. minucie, po rzucie rożnym z lewej strony boiska, nieupilnowany zawodnik Laury główkował z 5 metrów nad poprzeczką.
Odpowiedź Piaseczna była zabójcza – trzy minuty później dośrodkowanie Marka Żłaka z prawego skrzydła wykończył efektownym szczupakiem Ostrowski, ale prowadzący to spotkanie arbiter nie uznał gola. Zdaniem sędziego, Żłak wygarnął piłkę już zza linii końcowej.
W 21. minucie zawodnicy z okręgówki po raz kolejny poważnie zagrozili naszej bramce. Po kolejnym kornerze „Czarnego”, w polu bramkowym biało-niebieskich doszło do sporego zamieszania, z którego górą wyszli na szczęście podopieczni Włodarskiego.
Po zmianie stron sytuacja wreszcie się odwróciła. Piaseczno mogło wyjść na prowadzenie już w 47. minucie – Ostrowski przedarł się prawym skrzydłem i posłał płaskie dośrodkowanie wzdłuż linii bramkowej, ale zamykający akcję Gwiazda minimalnie minął się z piłką. Gola nie przyniosła również akcja z 56. minuty, gdy po ładnym rajdzie Wrzesińskiego, Longinus Uwakwe uderzył zza pola karnego obok słupka.
Jedyny gol środowego spotkania padł dopiero w 65. minucie, ale jego uroda wynagrodziła wszystkim ponad godzinę czekania na mrozie. Wrzesiński przedarł się z piłką między trzema obrońcami, a następnie przepięknym lobem z prawej strony pola karnego przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki golkiperem Laury. Gol – stadiony świata!
Tuż przed końcem meczu Piaseczno miało jeszcze stuprocentową okazję do podwyższenia wyniku, ale po dośrodkowaniu Marka Żłaka Przemek Łaski zbyt głęboko podszedł pod piłkę i główkował obok bramki.
25 stycznia 2011
KS Piaseczno 1 – 0 Laura Chylice (mecz na sztucznym boisku w Milanówku)
Bramka: 65' Wrzesiński
Skład: Osiński – Żłak (46' Choba), Dudek, Pracki, Skonieczny (68' Klepczyński) – Złoch (46' Wrzesiński), Longinus Uwakwe (72' Żłak), Paczkowski (46' Henry Uwakwe), Klepczyński (46' Gwiazda) – Matulka (46' Łaski), Ostrowski (78' Złoch)
Do niecodziennej sytuacji doszło po niedzielnym sparingu Wisły Płock z trzecioligową Legionovią Legionowo. Marek Końko, były gracz KS-u, a obecnie asystent trenera „Nafciarzy”, Libora Pali, został zrugany za... postawę fair play!
Po spotkaniu, zakończonym remisem 1-1, Końko podszedł do rywali, by podziękować im za mecz i pogratulować dobrej gry. Rozwścieczyło to trenera Palę, który domagał się nawet... wyrzucenia Końki z drużyny!
- Asystent poszedł po meczu gratulować rywalom dobrej gry. Ja nie chcę takiego asystenta. Z kim on trzyma? - grzmiał na łamach „Gazety Wyborczej” czeski szkoleniowiec.
Jacek Kruszewski, wiceprezes Wisły, przyznał, że do takiego incydentu doszło, ale jednocześnie zapewnił, że sprawa została już załatwiona i współpraca Pali z Końką będzie kontynuowana.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”/ www.sport.pl
Wbrew naszym wcześniejszym doniesieniom, trzecioligowy KS Piaseczno zagra jednak w Memoriale im. Walentego Kazubka! Biało-niebiescy dosłownie w ostatniej chwili zgłosili się do organizatorów z prośbą o dopisanie do listy uczestników!
- Wraz z trenerem Włodarskim doszliśmy do wniosku, że mimo ryzyka kontuzji warto wziąć udział w turnieju, w którym zagrają właściwie wszystkie drużyny z naszego powiatu. Fanom piłki nożnej z Piaseczna po prostu należy się to, by mogli w imprezie zobaczyć również swój zespół – powiedział prezes klubu Marcin Wojtecki.
Choć jeszcze kilka dni temu wydawało się, że w Memoriale nie będzie żadnego przedstawiciela Piaseczna, okazało się, że w niedzielnej imprezie możemy zobaczyć aż dwie nasze drużyny. Poza podopiecznymi Włodarskiego, o prawo startu w Memoriale starają się bowiem byli zawodnicy Piaseczna z rocznika '88.
Memoriał imienia Walentego Kazubka odbędzie się w tym roku 29 stycznia (niedziela). Początek o godzinie 9.30. Zapraszam!
Wyjątkowego pecha mają zawodnicy trzecioligowego KS-u. Po odwołanym sparingu z Laurą Chylice, nie odbył się również zaplanowany na niedzielę mecz kontrolny z Hutnikiem Warszawa. Spotkanie miało być rozegrane na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Zielonkach, ale gospodarze nie wywiązali się ze swej roli i... nie odśnieżyli obiektu!
Zawodniczki GOSiR-u Piaseczno, przebywające na zimowym obozie w Węgierskiej Górce, rozegrały dwa mecze kontrolne. Podopieczne Krzysztofa Dudka i Łukasza Kasztankiewicza przegrały 0-2 z Czarnymi Sosnowiec, a następnie pokonały 3-1 Mitech Żywiec.
W spotkaniu z 8. drużyną Ekstraligi kobiet znakomitą dyspozycją strzelecką wykazała się Linda Dudek, nowa zawodniczka piaseczyńskiego klubu, pozyskana w przerwie zimowej z australijskiego Campbelltown Quake/ Macarthur Rams. Snajperka, która w kraju kangurów dorobiła się pseudonimu „goal scoring machine” („maszynka do zdobywania bramek”) zaliczyła hat-tricka.
Oba spotkania były dla naszego duetu trenerskiego okazją do sprawdzenia kilku zawodniczek, które być może wzmocnią nasz zespół przed rundą wiosenną. Ogromnym plusem będzie również powrót Iwony Tuchewicz, która przez niemal pół roku zmagała się z kontuzją.
W meczach z Czarnymi i Mitechem nasza drużyan zagrała w następującym składzie: Maciąg (Kopaniewska) - Baran, Wojtach (Tuchewicz), Chapska, Kozłowska, (Emila Należyta)- Liwanowska (Grudzińska), Paulina Należyta, Godlewska, Chmielewska (Krzyżewska)- Dudek, Stodulska (Orlińska) plus zawodniczki testowane.
Łukasz Kasztankiewicz, który wraz z Krzysztofem Dudkiem prowadzi pierwszoligowy GOSiR Piaseczno, rozpocznie wkrótce staż trenerski. Popularny „Marcepan” wyjedzie w połowie lutego na nauki do 10. drużyny męskiej Ekstraklasy, Jagiellonii Białystok.
- Staż będzie trwał tydzień, a jego głównymi elementami będą: obserwacja struktur organizacji klubu oraz zakres obciążeń podczas przygotowań do rundy wiosennej. Mam nadzieję, że zdobyte podczas stażu doświadczenie przyniesie korzyści w mojej pracy trenerskiej – powiedział Kasztankiewicz.
Dla „Marcepana” będzie to już drugi w ostatnim czasie staż. W ubiegłym roku terminował on w pierwszoligowym Dolcanie Ząbki, gdzie podpatrywał byłego zawodnika i trenera KS-u, Roberta Podolińskiego.
Mazowiecki Związek Piłki Nożnej podał zestaw par 1/8 finału Okręgowego Pucharu Polski. KS Piaseczno, który udział w rozgrywkach rozpocznie dopiero od tej rundy, zmierzy się z Orłem Wierzbica.
Oba zespoły spotkały się po raz ostatni 22 października ubiegłego roku w spotkaniu 13. kolejki III ligi. Górą byli wówczas podopieczni Bartosza Kobzy, którzy wygrali 1-0 po celnym strzale Tomasza Dudka z rzutu karnego.
Mecz odbędzie 18 kwietnia (środa) o godzinie 16.00 na stadionie w Piasecznie.
W pozostałych spotkaniach zagrają: Zryw Sobolew z Narwią Ostrołęka, Kasztelan Sierpc z Mazurem Karczew, MKS Ciechanów z Hutnikiem Warszawa, OKS Otwock z Legionovią, Sokół Przytyk z Ursusem, WKS Rząśnik z Legią II. Najciekawszym meczem będą jednak pucharowe derby Radomia, w których Broń podejmie Radomiaka.
Emil Wrażeń, były napastnik Piaseczna, grający obecnie w Widzewie Łódź, pojechał na testy do dziewiątej drużyny I ligi, Ruchu Radzionków, z którym będzie trenował do 21 stycznia.
- Testy są związane z możliwością przejścia Piotra Giela do Widzewa. Jeżeli łodzianie zdecydują się na transfer pomocnika Ruchu, prawdopodobnie Emil Wrażeń jak też Sebastian Radzio zostaną wypożyczeni do pierwszoligowca – informuje portal www.WidzewLodz.pl.
Niespełna 20-letni Wrażeń rundę jesienną bieżącego sezonu spędził na boiskach Młodej Ekstraklasy, w której w 11 spotkaniach strzelił 3 gole. Wychowanek Juniora Radom ma również za sobą debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej (zagrał 20 minut w meczu z Ruchem Chorzów).
Źródło: www.widzewlodz.pl
Maciej Jankowski, były piłkarz Piaseczna, grający obecnie w Ruchu Chorzów, znalazł się w orbicie zainteresowań West Hamu, wicelidera angielskiej Championship.
- Na Cichą nie wpłynęło jeszcze żadne oficjalne pismo, ale przedstawiciele klubu z Upton Park pytali już o Macieja Jankowskiego podczas rozmowy telefonicznej. Do jego ewentualnego odejścia jest więc jeszcze daleka droga, ale pewne jest, że "Jankes" wpadł w oko działaczom "Młotów" – informuje portal Niebiescy.pl
Doniesienia te potwierdził również Mirosław Mosór, dyrektor sportowy chorzowskiego Ruchu. Jeżeli Jankowski trafi do Anglii, będzie drugim zawodnikiem z biało-niebieską przeszłością, który zagra na Wyspach. Kilka lat temu z Piaseczna do Wigan Atletic powędrował Tomasz Kupisz, obecnie zawodnik Jagiellonii Białystok.
Źródło: www.niebiescy.pl
Michał Żyro, wychowanek Klubu Sportowego Piaseczno, błysnął formą w środowym sparingu Legii Warszawa z cypryjskim Arisem Limassol. „Wojskowi” wygrali 3-1, a były podopieczny Bartosza Kobzy dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Źródło: www.legia.net
Choć trzecioligowa drużyna KS-u po raz kolejny nie wystąpi w Memoriale im. Walentego Kazubka, piaseczyńscy kibice będą być może mieli kogo dopingować. Całkiem możliwe, że w turnieju wezmą udział byli podopieczni Jacka Kasztankiewicza z rocznika '88.
- Zgłosiliśmy się do startu w Memoriale i dziś dostaliśmy informację, że jesteśmy pierwsi na liście rezerwowej. Jeżeli do przyszłej niedzieli któraś z drużyn wycofa się z turnieju, wskoczymy w jej miejsce – powiedział Mikołaj Wielgus, inicjator akcji.
W drużynie byłego rocznika '88 mogliby wystąpić m.in. Mikołaj Wielgus, Adam Klimczewski, Paweł Wysocki, Łukasz Glanowski, Mateusz Naklicki, Grzegorz Dziuba, Konrad Płatek, Maciek Sałuda, Alan Rozłucki, Paweł Samoraj, Bartek Gołaszewski, Arkadiusz Jarząb, Michał Kowalski i Adam Jastrzębski.
Krzysztof Krakowiak, prezes Klubu Sportowego Piaseczno (pod egidą którego nadal pozostaje młodzieżowa piłka nożna), podejrzewany jest o fałszowanie dokumentów. Do mediów wyciekło pismo, w którym przyznaje się on do świadomego oszukiwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych!
Jak podaje „Super Express”, prezes Krakowiak wystawił tajemniczą umowę o dzieło dla sprzątaczki, opiewającą na kwotę 4204 zł brutto. Okazuje się jednak, że tak wysoka suma wpisana została tylko dlatego, by... klubowa sekretarka nie miała problemów z ZUS-em! Zdaniem gazety, włodarz klubu przyznał się tym samym do przestępstwa karno-skarbowego.
- Zarząd informuje, że wypłaty te były przeznaczone na uzupełnienie wynagrodzenia Pani X (sekretarki - red.), za wykonaną pracę na rzecz Klubu, a osoba Pani Y (sprzątaczki - red.) pojawia się tylko dlatego, aby nie komplikować Pani X (sekretarce - red.) rozliczeń z ZUS-em ze względu na określone limity zarobków po przejściu na emeryturę – czytamy w piśmie podpisanym przez K. Krakowiaka.
Osoby blisko związane z klubem przyznały „Super Expressowi”, że rządy prezesa są nieudolne, a KS-owi jeszcze przed obchodami 90-lecia istnienia grozi bankructwo. Suchej nitki na działalności Krzysztofa Krakowiaka nie zostawiła także komisja rewizyjna, która nie mogła jednak swojego raportu przedstawić, ponieważ... została przez prezesa rozwiązana.
Sam Krakowiak uważa, że gazeta robi aferę z powodu kilku wyrwanych z kontekstu zdań:
- To stek bzdur, jakieś wyrwane z kontekstu zdania. Musiałbym sprawdzić to w dokumentach, bo teraz nie pamiętam.
Źródło i zdjęcie: „Super Express”/ www.se.pl
Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji poinformował, że X Memoriał im. Walentego Kazubka w halowej piłce nożnej seniorów odbędzie się w tym roku 29 stycznia. Niestety, po raz kolejny nie zobaczymy w nim trzecioligowego Piaseczna. Dzień wcześniej biało-niebiescy zagrają natomiast sparing z grającą w Młodej Ekstraklasie Legią Warszawa.
Katarzyna Liwanowska i Diana Bielińska, zawodniczki pierwszoligowego GOSiR-u Piaseczno, zdobyły w barwach AZS-u AWF halowe akademickie mistrzostwo Warszawy i Mazowsza w piłce nożnej kobiet.
Drużyna „Loczka” i Diany, jako zespół rozstawiony, rozpoczęła rozgrywki dopiero w półfinale, w którym rozgromiła Szkołę Główną Handlową aż 12-0. W wielkim finale AZS AWF rozprawił się z dziewczynami z SGGW, wygrywając 6-1. Liwanowska zdobyła w rozgrywkach dwa gole, Bielińska dołożyła kolejne cztery.
Gratulujemy!
Marek Gołębiewski, były zawodnik Klubu Sportowego Piaseczno, grający obecnie w Pilicy Białobrzegi, został jednym ze szkoleniowców warszawskiej akademii "Dumy Katalonii" FC Barcelona Escola Varsovia. Nowym trenerem rocznika U-16 w Pilicy będzie od tej pory Jacek Kacprzak.
Podjęcie pracy w FCB Escola Varsovia nie oznacza, że popularny "Gołąb" rezygnuje z gry w piłkę. Wychowanek biało-niebieskich będzie łączył obowiązki szkoleniowe z występami w IV lidze.
Źródło: www.pilica.bialobrzegi.pl