Czwarte miejsce Piaseczna w turnieju „Mali mistrzowie”

Dodane 02 marca 2015 o21:23:13 w kategorii ' Relacje ',

Tuż za podium uplasowali się zawodnicy MKS-u Piaseczno w niedzielnym turnieju „Mali mistrzowie”, w którym rywalizowali chłopcy z rocznika 2005.

Image and video hosting by TinyPic

Biało-niebiescy, których prowadzi Tomasz Hoppe, rozpoczęli zmagania od skromnego zwycięstwa 1-0 nad Jeziorką Prażmów, a gola na wagę trzech punktów strzelił Phillip Wolszczak. W drugim spotkaniu, z Perłą Złotokłos, zawodnicy Piaseczna długo przegrywali 0-1, ale do remisu zdołał doprowadzić Michał Głowacki. Niewiele brakowało, a w końcówce meczu podopieczni „Hopka” zdołaliby trafić na 2-1. Błędu golkipera ze Złotokłosu nie wykorzystał jednak Patryk Arkutowski, który uderzył nad bramką.

Image and video hosting by TinyPic

Najbardziej zaciętym bojem Piaseczna w fazie grupowej było trzecie starcie, z Hubertusem Zalesie Górne. Rywale zza miedzy wyszli na prowadzenie po znakomitej kombinacyjnej akcji, wykończonej płaskim strzałem Jasia Zająca obok wychodzącego z bramki golkipera MKS-u. Ekipa Tomka Hoppego nie podłamała się jednak i doprowadziła do remisu za sprawą Michała Głowackiego, który wyprzedził obrońcę Hubertusa w walce o piłkę, a następnie w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił po jego rękach na 1-1. Chwilę później to chłopcy z Zalesia Górnego pokazali charakter, odzyskując prowadzenie. Gola strzelił Daniel Perzyna, który urwał się na prawym skrzydle i mocnym uderzeniem w długi róg nie dał naszemu golkiperowi żadnych szans. Biało-niebiescy udowodnili jednak, iż potrafią wychodzić z każdych opresji. Bliźniaczo podobną akcją, tyle że z lewej strony, popisał się Kamil Niemiec i spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

Image and video hosting by TinyPic

Prawdziwym koncertem MKS-u było jednak spotkanie z Naprzodem Skórzec. Rywale do meczu z Piasecznem szli przez turniej jak burza, odnosząc komplet zwycięstw. W starciu z naszą drużyną nie mieli jednak nic do powiedzenia. Wynik meczu otworzył Michał Głowacki, który po indywidualnej akcji uderzył sprytnie w górny róg tuż przy krótkim słupku. Przyjezdnym udało się wyrównać po tym, jak napastnik Naprzodu zaatakował pressingiem naszego golkipera, odebrał mu piłkę i trafił do pustej bramki, ale to było wszystko, na co ekipa Hoppego pozwoliła rywalom. Ponowne prowadzenie dał gospodarzom Wojtek Wrzosek, który dopadł do piłki po wygranej główce Wiktora Koprowskiego i pewnym uderzeniem lewą nogą posłał futbolówkę do siatki obok zwlekającego z interwencją bramkarza, a wynik na 3-1 ustalił Koprowski, który potężnym strzałem w okienko zamienił na gola podanie od Wrzoska.

Image and video hosting by TinyPic

Na zakończenie fazy grupowej biało-niebiescy mierzyli się z Okęciem i aby nie oglądać się na wyniki innych drużyn, musieli to spotkanie wygrać. Plan bardzo długo udawało się realizować za sprawą Wojtka Wrzoska, który wykorzystał prostopadłe podanie od Wiktora Koprowskiego i spokojnym strzałem w krótki róg dał MKS-owi prowadzenie. Niestety, w końcówce spotkania kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisali się „Lotnicy” i mecz zakończył się remisem 1-1. Tuż po końcowej syrenie Okęcie po raz drugi wpakowało piłkę do naszej siatki, ale mimo burzliwych protestów rodziców arbiter tego gola nie uznał. Stołeczni bardzo długo próbowali wymóc na rozjemcy zmianę wyniku, ale – w zgodnej opinii samego sędziego, jak i organizatorów turnieju – nie mieli ku temu podstaw.

Image and video hosting by TinyPic

Dziewięć punktów i brak porażki w fazie grupowej mogły jednak nie dać MKS-owi awansu. Wyjście z grupy miał już zapewnione Naprzód Skórzec, który poza porażką z Piasecznem zanotował cztery zwycięstwa, a na finiszu biało-niebieskich mogła jeszcze wyprzedzić Perła Złotokłos, która po czterech spotkaniach miała na koncie 7 „oczek”. Oznaczało to, że aby awansować, drużyna Tomasza Hoppego musiała liczyć na to, że rywal zza miedzy potknie się w ostatnim starciu z Hubertusem. Piłkarze z Zalesia Górnego, wspierani głośnym dopingiem przez chłopców z Piaseczna, stanęli na wysokości zadania i – choć długo przegrywali – potrafili na półtorej minuty przed końcową syreną trafić na 1-1. Do półfinału awansował więc MKS, ale w starciu z murowanym faworytem turnieju, KS-em Konstancin, był bez szans, choć jednobramkowa porażka wstydu naszej drużynie na pewno nie przynosi.

Image and video hosting by TinyPic

Niestety, w meczu o 3. miejsce Naprzód Skórzec zrewanżował się biało-niebieskim za porażkę w fazie grupowej i to on, po skromnym zwycięstwie 1-0, stanął na najniższym stopniu podium. Turniej wygrał zaś KS Konstancin, który w wielkim finale pokonał Nadstal Krzaki Czaplinkowskie.



Rozlicz PIT, wspomóż działalność klubu

Dodane 01 marca 2015 o09:35:25 w kategorii ' Ogólne ',

Każdy kibic, który chciałby wspomóc klub, może to zrobić podczas corocznego rozliczania PIT-u. Aby przekazać 1 procent podatku na działalność MKS-u, wystarczy wpisać na deklaracji podatkowej numer KRS 0000270261, koniecznie z dopiskiem „MKS Piaseczno 4112” w ramce Informacje Uzupełniające.

Image and video hosting by TinyPic

Uwaga! Numer KRS się nie zmienił, ale w porównaniu do ubiegłego roku zaszła mała zmiana w dopisku. Zamiast „UMKS” należy tam wpisać MKS Piaseczno 4112.



Biało-niebiescy lepsi od Gromu Lipowo

Dodane 01 marca 2015 o09:20:07 w kategorii ' Relacje ',

MKS Piaseczno wygrał 4-2 z Gromem Lipowo w jednym z ostatnich sparingów przed rundą wiosenną Ligi Okręgowej. W 59. minucie Jakub Rybus obronił rzut karny.

Image and video hosting by TinyPic

Po kilkunastu minutach wzajemnego „badania” pierwszą naprawdę groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Piłka po krzyżowym podaniu od Adriana Szewczyka trafiła do wychodzącego na pozycję Ryszarda Bresia, który w sytuacji sam na sam z golkiperem Gromu lekkim lobem trafił na 1-0.

Dziesięć minut później mogło być 2-0 dla biało-niebieskich. Tym razem do ataku Piaseczna włączył się Tomasz Grzywna, ale po jego dośrodkowaniu na bliższy słupek Piotr Madetko nie trafił w bramkę. Szczęście nie dopisało równiez Adrianowi Szewczykowi, który na początku drugiej połowy uderzył w słupek.

Image and video hosting by TinyPic

Na klarowną sytuację bramkową Gromu Lipowo trzeba było czekać aż do 55. minuty meczu. Po podaniu na środek pola karnego napastnik gości znalazł się w doskonałej sytuacji, ale wracający za akcją Grzegorz Komosa umiejętnie wypchnął snajpera przyjezdnych do boku, uniemożliwiając oddanie czystego strzału.

Dwie minuty później podopiecznych Bartosza Kobzy mógł skarcić Grochowalski, ale Jakub Rybus zdołał odbić nogami jego uderzenie w krótki róg. Nasz golkiper nie popisał się jednak w 59. minucie, kiedy to, próbując ratować sytuację po błędzie defensorów, sfaulował w polu karnym jednego z zawodników Gromu. Na szczęście chwilę później „Ryba” naprawił swój błąd, broniąc w pięknym stylu uderzenie z jedenastu metrów.

Image and video hosting by TinyPic

Niestety, zepchnięte do defensywy Piaseczno w ciągu kilkudziesięciu kolejnych sekund straciło dwa gole. W 62. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z prawej strony boiska, pozostawiony bez opieki zawodnik Gromu główkował ze środka pola karnego w lewy róg, doprowadzając do remisu, a w 64. minucie, po wrzutce z rzutu wolnego, główka Majewskiego trafiła wprost pod nogi napastnika z Lipowa, który z bliska wepchnął ją do naszej siatki.

Drużyna Bartosza Kobzy szybko podniosła się jednak z kolan. W 67. minucie Piotr Madetko urwał się lewym skrzydłem i zagrał płasko na długi słupek, a Ryszard Breś wyprzedził pilnującego go defensora i dostawił jedynie nogę, trafiając na 2-2.

Image and video hosting by TinyPic

Ozdobą spotkania była bramka na 3-2, zdobyta przez Madetkę. Po drobnym zamieszaniu w polku karnym i wybiciu piłki w okolice dwunastego metra, nasz napastnik popisał się pięknym wolejem, trafiając tuż przy lewym słupku.

Zawodników Gromu Lipowo dobił jeszcze Adrian Szewczyk, który w 88. minucie wykorzystał niepewne wyjście golkipera gości za pole karne i pewnym uderzeniem do pustej bramki ustalił wynik meczu na 4-2.


28 lutego 2015
MKS Piaseczno 4 – 2 Grom Lipowo
Bramki: 18', 67' Breś, 86' Madetko, 88' A.Szewczyk – 62' ?, 64' ?
Skład: Rybus – Grzywna (68' Łojewski), Majewski, Łojewski (46' Komosa), Zieliński – Krzyżański (70' Święcicki), A.Szewczyk – Ruta (55' Adamczyk), B.Gołaszewski (60' P.Dudek), Breś – Madetko



Bracia Niksowie na testach w Borussii

Dodane 01 marca 2015 o08:16:30 w kategorii ' Ogólne ',

Arkadiusz i Adrian Niksowie, byli podopieczni trenera Jarosława Ludwiniaka w roczniku '98, byli testowani przez trzecią drużynę Bundesligi, Borussię Moenchengladbach.

Image and video hosting by TinyPic

- Na testach przebywaliśmy od poniedziałku do czwartku. Wzięliśmy udział w kilku treningach, rozegraliśmy również jeden sparing. Na początku ćwiczyliśmy z zespołem U-19, a na koniec testów z drużyną z naszego rocznika. Wydaje mi się, że wypadliśmy całkiem nieźle, a jeżeli chodzi o drużynę z rocznika 1998, to mogę powiedzieć, że się wyróżnialiśmy – powiedział Arek Niksa.

”Aro” i „Adi” o wynikach testów i ewentualnym kolejnym zaproszeniu do Moenchengladbach dowiedzą się w najbliższym tygodniu.

- Nasz menadżer, który załatwił nam testy, jest w kontakcie z jednym ze skautów Borussii. Ale nawet jeśli się nie uda, to nie będzie tragedii, bo do Niemiec jechałem przede wszystkim po doświadczenie – kończy Arek Niksa.



Była zawodniczka GOSiRek w „Playboyu Latino”?

Dodane 01 marca 2015 o01:39:22 w kategorii ' Ogólne ',

Diana Kopiec może wkrótce trafić na łamy latynoamerykańskiej edycji „Playboya”. Była zawodniczka piaseczyńskich GOSiRek zdecydowanie prowadzi w głosowaniu, którego jedną z głównych nagród jest profesjonalna sesja zdjęciowa dla tego magazynu.

Image and video hosting by TinyPic

Piłkarskie zdjęcie Diany zebrało dotychczas 98 „lajków” (stan na 1 marca, na godz. 1.30). Wiceliderka głosowania ma w tej chwili... 7 wskazań. Na byłą piłkarkę GOSiRek można głosować za pośrednictwem facebookowego profilu „Playboy Latino” (www.facebook.com/pages/Playboy-Latino).

Gdyby Kopiec utrzymała prowadzenie, w „Playboyu” pokazałaby się po raz drugi. Kilka lat temu zdjęcia Diany zdobiły panel dyskusyjny magazynu, dotyczący kobiet w „męskich” sportach.



Porażka Piaseczna w Sulejówku

Dodane 01 marca 2015 o01:10:18 w kategorii ' Relacje ',

Porażką Piaseczna zakończył się jedyny wyjazdowy sparing biało-niebieskich w tegorocznej przerwie zimowej. W środowy wieczór podopieczni Bartosza Kobzy przegrali w Sulejówku z miejscową Victorią 2-4.

Image and video hosting by TinyPic

Pierwszą dobrą okazję stworzyli sobie w 11. minucie zawodnicy Piaseczna, ale po dokładnym dośrodkowaniu Grzegorza Komosy z prawego skrzydła Ryszard Breś główkował obok słupka. W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili szybką kontrę, zakończoną płaskim dośrodkowaniem z lewej strony boiska i... fatalnym kiksem napastnika, który nie trafił z 3 metrów do pustej bramki. Zawodnicy Victorii nie popisali się również w 21. minucie, kiedy po błędzie jednego z testowanych przez MKS graczy mieli stuprocentową okazję do strzelenia gola. Tym razem górą był jednak golkiper Piaseczna.

Świetna, agresywna gra ekipy z Sulejówka przyniosła jednak efekt w 27. minucie. Brak komunikacji między Rybusem a Majewskim wykorzystał Damian Jakóbczak, który lekkim lobem trafił na 1-0. Trzy minuty później ten sam zawodnik podwyższył na 2-0, kończąc wślizgiem znakomite dośrodkowanie Romanowa z prawego skrzydła.

Biało-niebiescy mogli jeszcze przed przerwą strzelić kontaktowego gola, ale piłka, po znakomitym podaniu Komosy i uderzeniu Ryszarda Bresia zza pola karnego, otarła się o poprzeczkę i wyszła na aut bramkowy.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od mocnego akcentu gospodarzy, którzy już po 2 minutach mogli prowadzić 3-0. Tym razem Jakóbczak nie wykorzystał jednak kolejnego błędu Piaseczna przy wyprowadzaniu piłki i po dośrodkowaniu w pole karne główkował obok słupka.

Co się odwlecze, to nie uciecze. Podopieczni Bartosza Kobzy nadal nie mogli znaleźć sposobu na wysoko atakujących piłkarzy Victorii i w 56. minucie stracili strzeciego gola. Po podaniu na lewą stronę pola karnego Rybus najpierw zatrzymał próbę lobowania, następnie odbił strzał w krótki róg, ale przy trzecim uderzeniu, autorstwa Żurawskiego, był już bez szans.

Grę biało-niebieskich odmieniło dopiero wejście Bartka Gołaszewskiego, który nie tylko potrafił utrzymać się przy piłce, ale i wypracować kolegom sytuację strzelecką czy samemu ruszyć na bramkę Victorii. W 66. minucie „Goły” zaatakował pressingiem obrońcę gospodarzy, odebrał mu futbolówkę i spokojnym uderzeniem skierował ją do pustej bramki.

Niestety, w 80. minucie Victoria Sulejówek strzeliła kolejnego gola. Po podaniu na prawą stronę pola karnego Żurawski zwiódł Majewskiego i Rubusa, trafiając na 4-1.

Podopiecznych Bartosza Kobzy stać było jeszcze na jedną bramkę, którą w 81. minucie zdobył – po świetnym podaniu od Gołaszewskiego – Sebastian Adamczyk.


25 lutego 2015
Victoria Sulejówek 4 – 2 MKS Piaseczno
Bramki: 27', 30' Jakóbczak, 56', 8' Żurawski – 66' B.Gołaszewski, 81' Adamczyk
Skład: Rybus – Majkowski, Grzywna (77' Majewski), Majewski (46' Łojewski), Zieliński (70' Święcicki) – Komosa (46' Adamczyk), zawodnik testowany (56' B.Gołaszewski) – Ruta (70' P.Dudek), zawodnik testowany (56' Krzyżański), Breś (62' Krasuski) - Madetko



Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.