IWLJS: Biało-niebiescy z szansą na awans

Dodane 29 października 2014 o05:49:21 w kategorii ' Relacje ',

Juniorzy starsi UMKS-u (rocznik 96/97) podtrzymali szanse na awans do Ekstraligi, wygrywając w niedzielnym meczu z Agrykolą 1-0. Gola na wagę trzech punktów strzelił Radek Cieślak.

Image and video hosting by TinyPic

Sytuacja w I Wojewódzkiej Lidze Juniorów Starszych jest niezwykle wyrównana. O awans walczy jeszcze aż pięć drużyn, dlatego biało-niebiescy nie mogli sobie pozwolić na wpadkę z zajmującą 6. miejsce ekipą ze stolicy.

Podopieczni Roberta Radońskiego, wzmocnieni mającymi już za sobą grę w okręgówce Nawrockim, Cieślakiem i Krasuskim (Stolarski zaczął to spotkanie na ławce rezerwowych), od początku kontrolowali grę, ale nie przekładało się to niestety na sytuacje podbramkowe.

Image and video hosting by TinyPic

Jedyny gol tego spotkania padł w 20. minucie. Radek Cieślak podszedł do rzutu wolnego, podyktowanego w prawym narożniku boiska, i posłał mocną piłkę w stronę bramki. Futbolówka minęła kilku zawodników i wpadła do siatki tuż przy długim słupku, kompletnie zaskakując golkipera Agrykoli.

Goście mogli odpowiedzieć dziesięć minut później, ale po mocnym, płaskim uderzeniu z rzutu wolnego czujnością w naszej bramce wykazał się Wadach, który zdołał strącić futbolówkę na róg.

Image and video hosting by TinyPic

Okazję do podwyższenia wyniku miało również Piaseczno. W 36. minucie, po kapitalnym krzyżowym podaniu Dobiesa do Rotuskiego, zawodnik UMKS-u dośrodkował z prawej strony do Kalinowskiego, ale ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem Agrykoli uderzył zbyt lekko i golkiperowi przyjezdnych udało się zatrzymać ten strzał.

W drugiej połowie gra toczyła się głównie w środku pola. Ekipa Roberta Radońskiego utrzymywała się przy piłce i choć sama nie stworzyła dogodnych okazji do strzelenia gola, to nie pozwoliła też poszaleć Agrykoli. Piłkarze ze stolicy postraszyli Wadacha tylko raz – w 75. minucie jeden z pomocników warszawian oddał potężny strzał z rzutu wolnego, ale piłka po tym uderzeniu trafiła jedynie w poprzeczkę.

Image and video hosting by TinyPic

Po 12 kolejkach UMKS Piaseczno zajmuje trzecie miejsce w tabeli, majac tyle samo punktów co wicelider, Pilica Białobrzegi. Do prowadzącego Mazura Karczew obie ekipy tracą jedno „oczko”.


26 października 2014
I Wojewódzka Liga Juniorów Starszych (rocznik 96/97)
UMKS Piaseczno 1 – 0 Agrykola Warszawa
Bramka: 20' Cieślak
Skład: Wadach – Stępień, Dobies, Wysocki, Szymański – Cieślak (84' Kośla), Sobieraj, Nawrocki (70' Jadacki), Rotuski (90' Bińkowski) – Krasuski (78' Jagiełło), Kalinowski (65' Stolarski)
Żółte kartki: Stolarski (UMKS) - ? (Agrykola)



MLŻ: UMKS rozgromiony przez Iwiczną

Dodane 28 października 2014 o19:52:23 w kategorii ' Relacje ',

Tydzień po znakomitym występie w derbowym meczu z Konstancinem, podopieczni Mariusza Araka musieli przełknąć gorycz porażki. UKS Iwiczna rozgromił gospodarzy aż 6-0.

Image and video hosting by TinyPic

Spotkanie zaczęło się obiecująco, bo już w 1. minucie dobrą okazję miał Zając, który uderzył z prawej strony pola karnego tuż nad poprzeczką. Kolejne minuty należały już jednak do przyjezdnych, w szeregach których brylował przede wszystkim Tracz.

To właśnie ten zawodnik otworzył wynik meczu, kiedy w 6. minucie ruszył z indywidualną akcją, „położył” jednego z naszych obrońców i pewnym uderzeniem w długi róg trafił na 0-1.

Image and video hosting by TinyPic

Dwie minty później na 0-2 podwyższył Gawroński, który otrzymał podanie na prawą stronę pola karnego i ładnym, technicznym strzałem w długi róg nie dał Szymańskiemu żadnych szans.

W drugiej kwarcie biało-niebiescy mieli najlepszą okazję do strzelenia kontaktowego gola, ale po płaskim dośrodkowaniu z prawego skrzydła Arda Sancakli wpadł w bramkarza Iwicznej, zaś próbujący dobijać Stępień został zablokowany.

Image and video hosting by TinyPic

Chwilę po zmianie stron UKS wykorzystał grę w przewadze (dwie minuty kary za faul dostał Ziółkowski) i podwyższył na 0-3. Po rzucie wolnym, wykonywanym przez Pytlaka, piłka podskoczyła przed naszym bramkarzem i wpadła do siatki.

Cztery minuty później było już 0-4. Ni to strzał, ni dośrodkowanie Szota z prawej strony boiska kompletnie zaskoczyło Kacpra Szymańskiego. Nasz golkiper zrehabilitował się jednak za ten błąd w dwóch kolejnych akcjach, wychodząc obronną ręką z dwóch pojedynków z najlepszym na placu Traczem.

Image and video hosting by TinyPic

W końcówce spotkania biało-niebiescy znów się jednak odkryli, co Iwiczna skrzętnie wykorzystała, strzelając jeszcze dwa gole. W 56. minucie Szot zagrał wślizgiem na środek pola karnego, a pozostawiony bez opieki Tracz trafił na 0-5, a w ostatniej minucie meczu ten sam zawodnik skompletował hat-tricka, ustalając wynik na 0-6.


26 października 2014
Mazowiecka Liga Żaków (rocznik 2006)
UMKS Piaseczno 0 – 6 UKS Iwiczna
Bramki: 6', 56', 60' Tracz, 8' Gawroński, 33' Pytlak, 37' Szot
Skład: Szymański – Krzyszczuk, Ziółkowski, Konarski – Zając, Wojas – Stępień
Ponadto zagrali: Kucharski, Ignatowicz, Trzmiel, Turski, Stelmach, Piekarski, Tolko, Aleksiejuk, Ostrowski, Arda Sancakli, Lemanek
Kary: Ziółkowski (UMKS – 2 minuty)



IWLJMł: Piaseczno potrzebuje cudu

Dodane 28 października 2014 o19:19:05 w kategorii ' Relacje ',

UMKS Piaseczno zremisował w niedzielnym meczu I Wojewódzkiej Ligi Juniorów Młodszych U-16 (rocznik '99) z Legionem Radom 4-4. Strata punktów w starciu z tym rywalem oznacza, że biało-niebiescy potrzebują cudu, by awansować do Ekstraligi.

Image and video hosting by TinyPic

Starcie podopiecznych Bartosza Kobzy z ekipą Artura Kupca rozpoczęło się od ataków gospodarzy, którzy musieli wygrać, by przeskoczyć radomian w tabeli. W 7. minucie, po krótko rozegranym rzucie rożnym, golkiper gości „wypluł” piłkę po ładnym uderzeniu Borowskiego zza pola karnego, jeden z obrońców przyblokował szykującego się do dobitki Belkę, ale futbolówka spadła wprost pod nogi Kacpra Górskiego, który nie zdołał jednak trafić w światło bramki.

W 19. minucie UMKS ponownie był bliski objęcia prowadzenia. Belka dostał świetne krzyżowe podanie ze skrzydła, odegrał do tyłu do Barana, strzał bocznego obrońcy Piaseczna został obroniony, a Maicki, który poszedł za akcją, poprawiał ze zbyt ostrego kąta, by piłka po jego uderzeniu mogła trafić do siatki.

Image and video hosting by TinyPic

Gospodarze cały czas atakowali, zamykając piłkarzy Legionu na ich połowie, i gdy wydawało się, że bramki dla drużyny Kobzy są tylko kwestią czasu, radomianie w ciągu niespełna minuty dwukrotnie (!) skarcili biało-niebieskich znakomitymi kontrami. Najpierw Nobis popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, podyktowanego za faul Górskiego, a tuż po wznowieniu gry przyjezdni szybko odebrali UMKS-owi piłkę i zagrali prostopadle do Popiela, który w sytuacji sam na sam z Wąszewskim podwyższył na 0-2.

Gdy trzy minuty później Popiel po raz drugi w tym meczu trafił do siatki, dostawiając nogę do dokładnego podania z prawej strony pola karnego, wydawało się, że marzenia o awansie do Ekstraligi można odłożyć na kolejny sezon. Cień nadziei dała jednak sytuacja z 37. minuty, kiedy to Maicki dobił obronione uderzenie Belki, strzelają gola na 1-3.

Image and video hosting by TinyPic

UMKS wciąż przegrywał jednak dwoma golami i stało się jasne, że biało-niebiescy będą musieli od początku drugiej połowy ruszyć do frontalnego ataku. Legion cofnął się całą drużyną na własną połowę, szukając swoich szans w kontratakach, ale pierwsze słowo w tej części meczu należało do biało-niebieskich. W 44. minucie Sujak idealnym podaniem między środkowych obrońców uruchomił Belkę, a ten w sytuacji sam na sam podciął piłkę nad bramkarzem, trafiając na 2-3.

Dwie minuty później ten sam zawodnik miał jeszcze jedną okazję do strzelenia gola. Niestety, tym razem Belka, po fenomenalnym rajdzie, w czasie którego minął na niewielkiej przestrzeni trzech obrońców Legionu, w pojedynku z golkiperem z Radomia uderzył jedynie w słupek...

Image and video hosting by TinyPic

Chwilę później zamiast 3-3, było już 2-4. Po długim wybiciu piłki przez jednego z defensorów gości, stojący przy linii bocznej boiska Schabek nieszczęśliwie się poślizgnął. Na taką okazję tylko czekał Żurowski, który po indywidualnym rajdzie zwiódł Wąszewskiego i spokojnym strzałem umieścił piłkę w pustej bramce.

Mimo beznadziejnej – jak się zdawało – sytuacji, piłkarze UMKS-u walczyli do samego końca. Opłacało się. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry któryś z obrońców Legionu zatrzymał ręką strzał naszego zawodnika, za co ujrzał czerwoną kartkę. „Jedenastkę” pewnie wykonał Kozakiewicz, ale wynik 3-4 nadal sprawiał, że to radomianie byli bliżej Ekstraligi.

Image and video hosting by TinyPic

Trzy minuty później podopiecznym Bartosza Kobzy udało się jednak wyrównać. W ostatniej akcji meczu Rybak przejął długie podanie, odważnie wszedł między dwóch obrońców Legionu, a trzeci defensor, który próbował wybić piłkę na rzut rożny, zrobił to tak nieszczęśliwie, że trafił do własnej bramki.

Remis 4-4 w starciu z Legionem pozostawił cień nadziei na awans, ale aby Piaseczno znalazło się w elicie, musiałby nastąpić prawdziwy cud. UMKS potrzebuje zwycięstw w dwóch ostatnich meczach sezonu (o to nie będzie trudno, gdyż biało-niebiescy zmierzą się ze słabszymi rywalami), a ponadto musi liczyć na remis Legionu w meczu z Ursusem. Zwycięstwo radomian bądź „Traktorków” będzie z kolei promowało do Ekstraligi którąś z tych ekip.


26 października 2014
I Wojewódzka Liga Juniorów Młodszych (rocznik '99)
UMKS Piaseczno 4 – 4 Legion Radom
Bramki: 37' Maicki, 44' Belka, 80' (k) Kozakiewicz, 80+3' samobójcza – 27' Nobis, 27', 30' Popiel, 52' Żurowski
Skład: Wąszewski – Borowski, Rybak, Schabek (55' Kęciek), Baran (60' Markiewicz) – Kozakiewicz, K.Górski – Samoraj, Wiśniewski, Belka (80' Jastrzębowski) – Maicki (41' Sujak)
Żółte kartki: Borowski (UMKS) - ? (Legion)
Czerwona kartka: 80' ? (Legion – za zagranie ręką)



Derby na remis, szarpanina po meczu

Dodane 25 października 2014 o19:09:22 w kategorii ' Relacje ',

Pierwszy punkt po serii trzech porażek zdobyli zawodnicy UMKS-u Piaseczno. Podopieczni Bartosza Kobzy zremisowali w derbowym meczu z Laurą Chylice 3-3. Spotkanie zakończyło się szarpaniną, sprowokowaną przez golkipera gospodarzy.

Image and video hosting by TinyPic

Mecz rozpoczął się od groźnej akcji Laury, która już w 6. minucie mogła objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Kopczyńskiego z prawej strony boiska lewy pomocnik Laury zdecydował się na natychmiastowe uderzenie z woleja w krótki róg, ale – na nasze szczęście – powracający do bramki Piaseczna Rybus zdołał odbić piłkę nogą na rzut rożny.

W 19. minucie okazję do otworzenia wyniku mieli zawodnicy UMKS-u, ale po rzucie rożnym Krzyżańskiego i zgraniu Łojewskiego na środek pola karnego, Tomasz Grzywna źle złożył się do strzału i futbolówka po jego uderzeniu przeszła obok lewego słupka chylickiej bramki.

Image and video hosting by TinyPic

Pięć minut później znów zagotowało się pod bramką gości, ale i tym razem bardzo przytomnie zachował się Rybus, który wyszedł z bramki do prostopadłego podania, ubiegając napastnika Laury.

Niestety, w 29. minucie golkiper Piaseczna zawalił gola na 1-0. Po długim podaniu w okolice naszego pola karnego, Rybus wybiegł za obręb „szesnastki”, ale choć Grzywna blokował Madetkę, nie trafił w piłkę, co natychmiast wykorzystał doświadczony snajper Laury, trafiając z bliska do pustej bramki.

Image and video hosting by TinyPic

Druga połowa rozpoczęła się od niezwykle mocnego akcentu UMKS-u, który w ciągu 40 sekund strzelił dwa gole. Najpierw piłka po wrzutce Krzyżańskiego przeszła nad Michalskim i spadła wprost pod nogi Grzywny, który mocnym półwolejem trafił w lewe okienko chylickiej bramki, a tuż po wznowieniu gry od środka Michalski tak niefortunnie wybijał piłkę, że trafił w upadającego Araka. Futbolówka odbiła się od naszego zawodnika i dotarła do Zająca, który w sytuacji sam na sam z Kowalskim trafił na 1-2.

Gdy w 82. minucie Adamczyk trafił na 1-3, uderzając płasko z kilkunastu metrów tuż przy lewym słupku, wydawało się, że jest już po meczu. Świętować zaczęli nawet kibice Piaseczna, którzy odpalili białe i niebieskie świece dymne oraz rzucili serpentyny. Sędzia na moment przerwał spotkanie, a po wznowieniu gry... zobaczyliśmy już inny UMKS i inną Laurę. Gospodarze zaciekle atakowali, starając się za wszelką cenę strzelić gola. Podopieczni Bartosza Kobzy cofnęli się z kolei pod własne pole karne, gdzie do pewnego momentu wytrzymywali napór ekipy Karola Kocyka.

Image and video hosting by TinyPic

Nadzieje Laury przedłużył w 85. minucie Piotr Madetko, który pewnym strzałem w lewy róg wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Piórkowskim. Trafienie to podbudowało gospodarzy, którzy atakowali już niemal całą drużyną. Otwarcie się spowodowało, że UMKS miał okazje do wyprowadzania groźnych kontr. Przy jednej z nich Jackowi Wąsikowi zabrakło naprawdę niewiele, by opanować piłkę i mieć sytuację sam na sam z Kowalskim, przy kolejnej – Piórkowski przerwał ostrym faulem atak Jamorskiego, za co obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Ostatnie słowo należało jednak do Laury. W piątej minucie doliczonego czasu gry jeden z zawodników z Chylic zagrał płasko z lewej strony boiska, a piłka po minięciu trzech (!) naszych piłkarzy trafiła do Rafała Michalskiego, który z bliska doprowadził do wyrównania.

Image and video hosting by TinyPic

Spotkanie zakończyło się ogromną szarpaniną kibiców Piaseczna z ochroną i zawodnikami Laury. Prowodyrem zajścia był Kowalski, który po golu na 3-3 przebiegł demonstracyjnie przed sektorem zajmowanym przez fanów biało-niebieskich, pokazując im „fucki”. Ci nie pozostali dłużni i najpierw obrzucili bramkarza z Chylic (wypożyczonego tam właśnie z Piaseczna) wyzwiskami, a po gwizdku kończącym mecz biegli za nim aż pod szatnię, gdzie poszarpali się ze służbami porządkowymi i próbującymi tonować nastroje graczami.

- Przepraszam kibiców Piaseczna za to, co zrobiłem. Wiem, że przesadziłem, ale po prostu poniosły mnie emocje – powiedział po spotkaniu Kowalski.

Image and video hosting by TinyPic

Po remisie z Laurą UMKS zajmuje 6. miejsce w tabeli. Do lidera, Błonianki Błonie, traci już 15 punktów.


25 października 2014
Laura Chylice 3 – 3 UMKS Piaseczno
Bramki: 29', 85' (k) Madetko, 90+5' Michalski – 47' Grzywna, 47' Zając, 82' Adamczyk
Skład: Rybus – Jamorski, Grzywna, Łojewski, Patryk Zieliński – Komosa, Krzyżański (86' Nawrocki) – Zając (57' K.Bogacki), Adamczyk (90' Stolarski), Breś – Arak (60' Wąsik)
Żółte kartki: Piórkowski (Laura) – Komosa, Adamczyk (UMKS)
Czerwona kartka: 90' Piórkowski (Laura – za dwie żółte)



LJMł: Milan rozgromiony

Dodane 25 października 2014 o18:02:01 w kategorii ' Relacje ',

UMKS II Piaseczno rozgromił w sobotnim meczu Ligi Juniorów Młodszych (rocznik '98) Milan Milanówek aż 5-0.

Image and video hosting by TinyPic

Pierwszy gol dla podopiecznych Jarosława Ludwiniaka padł w 17. minucie spotkania. Po płaskiej centrze Bubca z prawej strony pola karnego, golkiper przyjezdnych zdołał co prawda odbić strzał jednego z naszych graczy, ale przy dobitce Rogalskiego był już bez szans.

Image and video hosting by TinyPic

W 28. minucie było już 2-0 dla biało-niebieskich. Gospodarze ponownie przeprowadzili ładną akcję prawą stroną boiska, którą płaskim strzalem pod rękami wychodzącego bramkarza wykończył Rogalski.

Image and video hosting by TinyPic

Sześć minut po zmianie stron resztki nadziei na korzystny wynik odebrał graczom Milanu Bubiec, który uderzył płasko z narożnika pola karnego. Strzał zawodnika UMKS-u II nie był ani mocny, ani bardzo precyzyjny, ale w tej sytuacji fatalnie skiksował golkiper gości, który niemalże sam wtoczył futbolówkę do siatki.

Image and video hosting by TinyPic

Kwadrans przed końcem spotkania piłkarzy z Milanówka dobili jeszcze zawodnicy rezerwowi. Powałka przedarł się prawą stroną boiska i zagrał na długi słupek do Liwińskiego, który wślizgiem trafił na 4-0.


25 października 2014
Liga Juniorów Młodszych (rocznik 1998)
UMKS II Piaseczno 4 – 0 Milan Milanówek
Bramki: 17', 28' Rogalski, 46' Bubiec, 65' Liwiński
Skład: Błaszczak – Urbiak (41' Liwiński), Dębała, Opałka, Regulski (41' Płaszczyński) – Bubiec (55' Prusaczyk), Rybicki (60' Powałka), Rogalski (41' Lechański), Alot – Korycki (55' Kaniewski), Wołoszyn (55' Zych)



LJMł: Brutalna lekcja futbolu dla APN

Dodane 21 października 2014 o18:59:22 w kategorii ' Relacje ',

UMKS II Piaseczno, grający w Lidze Juniorów Młodszych (rocznik 1998), udzielił brutalnej lekcji futbolu swoim rówieśnikom z Warszawskiej Akademii Piłki Nożnej. Podopieczni Jarosława Ludwiniaka wygrali aż 5-0.

Image and video hosting by TinyPic

Pierwszy gol dla biało-niebieskich padł już w 38. sekundzie (!) meczu. Po długim podaniu na lewą stronę pola karnego Alot ubiegł bramkarza i płaskim strzałem obok niego trafił na 1-0.

Cztery minuty później UMKS II podwyższył na 2-0. Woźniak przedarł się prawą stroną boiska, wyłożył na środek do Koryckiego, a pomocnik Piaseczna kapitalnym uderzeniem od poprzeczki nie dał bramkarzowi Warszawskiej APN żadnych szans na skuteczną interwencję.

W 10. minucie podopieczni Jarosława Ludwiniaka strzelili trzeciego gola. Nikodem Wołoszyn po indywidualnej akcji minął golkipera przyjezdnych i bez problemu umieścił futbolówkę w pustej bramce.

Jeszcze przed przerwą UMKS II trafił na 4-0. Jeden z obrońców gości sfaulował w polu karnym Alota, a z rzutu karnego pewnie uderzył Patryk Opałka.

Druga połowa nie przyniosła już tylu goli. Nie obyło się za to bez ostrej gry i wielu fauli ze strony zawodników Warszawskiej Akademii Piłki Nożnej. Gospodarze na szczęście nie dali się sprowokować, a w 72. minucie ustalili wynik meczu na 5-0. Po prostopadłym podaniu z głębi pola, Damian Prusaczyk lekkim strzałem obok bramakrza skierował piłkę do siatki.


19 października 2014
Liga Juniorów Młodszych (rocznik 1998)
UMKS II Piaseczno 5 – 0 Warszawska Akademia Piłki Nożnej
Bramki: 1' Alot, 5' Korycki, 10' Wołoszyn, 30' (k) Opałka, 72' Prusaczyk
Skład: Lechański – Cygan, Opałka, Dębała, Płaszczyński (55' Prusaczyk) – Kaniewski (55' Liwiński), Korycki (55' Zych), Lewandowski, Woźniak (55' Powałka) – Alot, Wołoszyn
Żółte kartki: Zych, Cygan (UMKS II) - ? (Warszawska APN)



EMł: GOSiRki lepsze od Mazovii

Dodane 21 października 2014 o18:27:03 w kategorii ' Relacje ',

Coraz bliżej utrzymania w Ekstralidze Młodziczek są zawodniczki piaseczyńskich GOSiRek. Podopieczne Kai Ożgo wygrały w niedzielę 3-1 niezwykle ważny mecz z Mazovią Grodzisk Mazowiecki.

Image and video hosting by TinyPic

Gospodynie, w składzie których sporo jest zawodniczek z rocznika 2005 (w Ekstralidze Młodziczek grają głównie dziewczynki z roczników 2002-2004), rozpoczęły nieco bojaźliwie, pozwalając Mazovii na dwie groźne akcje. W 3. minucie jedna z piłkarek gości popisała się świetnym uderzeniem od poprzeczki, ale arbiter uznał, że futbolówka odbiła się przed, a nie za linią bramkową. Sześć minut później, po dalekim wykopie golkiperki Mazovii, jej partnerka z ataku przestrzeliła w sytuacji sam na sam ze Skarżyńską.

Niewykorzystane okazje zemściły się na przyjezdnych w 11. minucie spotkania. Herman dostała dokładne podanie z prawej strony, wbiegła w pole karne i w pojedynku z bramkarką z Godziska mocnym uderzeniem dała GOSiRkom prowadzenie.

Image and video hosting by TinyPic

Rywalki mogły wyrównać już pięć minut później, ale snajperkę gości powstrzymała Skarżyńska, która ofiarną interwencją uchroniła nasz zespół od utraty bramki. W odpowiedzi groźnie zaatakowała Herman, ale po jej indywidualnej akcji świetnie spisała się bramkarka Mazovii, która odbiła mocne uderzenie zawodniczki GOSiRek.

Image and video hosting by TinyPic

W doliczonym czasie pierwszej połowy Mazovii udało się doprowadzić do wyrównania. Po perfekcyjnie przeprowadzonym kontrataku w sytuacji sam na sam ze Skarżyńską znalazła się Wiktoria Malinowska, która płaskim uderzeniem obok naszej bramkarki trafiła na 1-1.

Początek drugiej części meczu należał do GOSiRek, które – za sprawą znakomicie dysponowanej tego dnia Maliszewskiej – w ciągu pięciu minut stworzyły sobie dwie stuprocentowe okazje do ponownego wyjścia na prowadzenie. Niestety, w obu przypadkach naszej zawodniczce brakowało odrobiny precyzji – piłka po jej strzałach trafiała wprost w golkiperkę Mazovii.

Image and video hosting by TinyPic

Podopiecznym Kai Ożgo udało się trafić do siatki dopiero w 44. minucie spotkania. Po wygranej walce o piłkę w środkowej strefie boiska i zagraniu do Maliszewskiej, piłkarka gospodyń precyzyjnym strzałem obok wychodzącej bramkarki trafiła przy prawym słupku na 2-1.

Ostatni kwadrans nie obfitował może w sytuacje podbramkowe, ale emocji na pewno nie brakowało. Mazovia, głównie za sprawą dalekich wykopów golkiperki, kilka razy mocno nastraszyła naszą defensywę, na co GOSiRki odpowiadały szybkimi kontrami Herman lub Maliszewskiej.

Image and video hosting by TinyPic

W nerwowej końcówce lepiej poradziły sobie biało-niebieskie, które w pierwszej minucie doliczonego czasu gry ustaliły wynik spotkania, strzelając trzeciego gola. Pangowska przytomnie zeszła ze środka do boku i ładnym strzałem nad bramkarką przypieczętowała niezwykle cenne zwycięstwo GOSiRek.


19 października 2014
Ekstraliga Młodziczek (roczniki 2002-2004)
GOSiRki Piaseczno 3 – 1 Mazovia Grodzisk Mazowiecki
Bramki: 11' Herman, 44' Maliszewska, 60+1' Pangowska – 30+1' Malinowska
Skład: Skarżyńska – Wiśniakowska, Tula, Miesiak, Włodarczyk – Kuczyńska, Gozdecka, Maliszewska – Herman
Ponadto zagrały: Barto, Rybarczyk, Pangowska, Martynko, Sobczak



IWLT: Wysokie zwycięstwo nad Oronką

Dodane 21 października 2014 o17:50:22 w kategorii ' Relacje ',

Image and video hosting by TinyPic

UMKS Piaseczno rozgromił w niedzielnym meczu I Wojewódzkiej Ligi Trampkarzy U-15 (rocznik 2000) Oronkę Orońsko aż 6-1. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Brzeziński, dwa gole dołożył Cieśla, a wynik – pewnym uderzeniem z rzutu karnego – ustalił Laskus.



MLŻ: Derby dla Piaseczna

Dodane 20 października 2014 o21:40:44 w kategorii ' Relacje ',

Podopieczni Mariusza Araka, grający w Mazowieckiej Lidze Żaków (rocznik 2006), odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo pod wodzą nowego trenera. W niedzielnych derbach biało-niebiescy pokonali 7-4 KS Konstancin.

Image and video hosting by TinyPic

Drużyna, którą Arak przejął kilka tygodni temu od Dariusza Zabiżewskiego, rozpoczęła od mocnego akcentu. Już w 4. minucie spotkania Tomek Stępień, brat grającego w naszym klubie Piotrka, po świetnej indywidualnej akcji przełożył sobie piłkę na prawą nogę i płaskim strzałem przy lewym słupku dał gospodarzom prowadzenie.

Kolejne minuty należały jednak do gości, którzy trzykrotnie znaleźli sposób na sforsowanie naszej defensywy. W 8. minucie Milewczyk wyprowadził szybką kontrę, zakończoną uderzeniem, po którym piłka „wyłamała” ręce Szymańskiego i wpadła do siatki, a kilkadziesiąt sekund później, po strzale Kamińskiego zza pola karnego, nasz golkiper przepuścił futbolówkę w podobny sposób.

Image and video hosting by TinyPic

UMKS mógł odpowiedzieć w 12. minucie, ale po świetnym uderzeniu Stępnia z rzutu wolnego jeszcze lepszą interwencją popisał się bramkarz z Konstancina, który wyciągnął się jak struna, wybijając piłkę na rzut rożny.

Sześć minut później przyjezdni podwyższyli na 1-3. Milewczyk, najlepszy zawodnik gości, znalazł się niepilnowany w polu karnym i ładnym strzałem przy prawym słupku dał konstancinianom dwubramkowe prowadzenie.

Image and video hosting by TinyPic

W przerwie spotkania trener Arak instruował swoich podopiecznych, by nie ulegali presji i nie skupiali się na wyniku, ale cieszyli się grą i skupili na poprawie drobnych mankamentów, szczególnie w grze defensywnej. Na drugą połowę biało-niebiescy wyszli całkowicie odmienieni i w ciągu 10 minut nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale i znów objęli prowadzenie!

W 33. minucie, po świetnym przerzucie Stępnia, znakomicie w polu karnym zachował się Trzmiel (zawodnik z rocznika 2007), który lekkim, ale precyzyjnym uderzeniem z pierwszej piłki kompletnie zmylił bramkarza Konstancina.

Image and video hosting by TinyPic

Cztery minuty później gospodarze trafili na 3-3. Arda Sancakli dostał podanie z prawej strony boiska, zszedł na środek pola karnego i w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok golkipera przyjezdnych.

Ozdobą spotkania było jednak trafienie Tomka Stępnia z 39. minuty. Zawodnik UMKS-u kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego, posyłając futbolówkę przy lewym słupku konstancińskiej bramki.

Image and video hosting by TinyPic

Z minuty na minutę biało-niebiescy grali coraz lepiej, a niebywałym nosem trenerskim wykazywał się Mariusz Arak, który najpierw cofnął do obrony Ziółkowskiego, który świetnie „czyścił” przedpole, a następnie trafił właściwie z każdą zmianą. W 43. minucie wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Wojas wygrał „przebitnę” z obrońcą rywali, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i płaskim strzałem obok niego trafił na 5-3.

W 49. minucie UMKS odskoczył na trzy gole. Ziółkowski zagrał do wbiegającego prawą stroną Ardy, a ten czubkiem buta umieścił futbolówkę przy prawym słupku bramki.

Image and video hosting by TinyPic

Ekipa z Konstancina nie zamierzała się jednak poddawać. W 51. minucie cień nadziei na odwrócenie losów spotkania dał przyjezdnym Milewczyk, który w swoim stylu ruszył z szybką kontrą, minął po drodze 2 zawodników Piaseczna i w sytuacji sam na sam z golkiperem po prostu nie mógł się pomylić.

Na więcej nasi zawodnicy już rywalom nie pozwolili, a nerwowej końcówki udało się uniknąć dzięki bramce Sergiusza Piekarskiego (kolejnego zawodnika z rocznika 2007), który po prostopadłym podaniu od Trzmiela trącił piłkę obok wychodzącego bramkarza, ustalając wynik meczu na 7-4.

Image and video hosting by TinyPic

Dla Mariusza Araka, który przejął drużynę kilka tygodni temu, było to pierwsze ligowe zwycięstwo. Tym cenniejsze, że w poprzednich derbach konstancinianie nie dali UMKS-owi żadnych szans, wygrywając aż 12-0! Postępy naszych zawodników widać więc gołym okiem.


19 października 2014
Wojewódzka Liga Żaków (rocznik 2006)
UMKS Piaseczno 7 – 4 KS Konstancin
Bramki: 4', 39' Stępień, 33' Trzmiel, 37', 49' Arda Sancakli, 43' Wojas, 55' Piekarski – 8', 18', 51' Milewczyk, 9' Kamiński
Skład: Szymański – Konarski, Tolko, Krzyszczuk – Stępień, Ziółkowski – Arda Sancakli
Ponadto zagrali: Wojas, Trzmiel, Piekarski, Ostrowski, Kucharski, Czarnocki, Zając, Lemanek, Ignatowicz, Turski, Chudy, Pietrus



IWLT: „Traktorki” zatrzymały Piaseczno

Dodane 20 października 2014 o19:55:58 w kategorii ' Relacje ',

UMKS Piaseczno nie wykorzystał wpadki Unii Warszawa i nie awansował na fotel lidera I Wojewódzkiej Ligi Trampkarzy U-14 (rocznik 2001). Podopieczni Marcina Urbańskiego przegrali w niedzielnym meczu z Ursusem 1-2.

Image and video hosting by TinyPic

Spotkanie zaczęło się po myśli „Traktorków”, którzy już w 7. minucie stworzyli sobie stuprocentową okazję do otworzenia wyniku. Po niedokładnie wykonanym rzucie rożnym UMKS-u, stołeczni wyszli z błyskawiczną kontrą 3 na 2, ale żaden z napastników Ursusa nie zdołał przeciąć mocnego dośrodkowania z prawej strony boiska.

Niespełna 10. minut później przyjezdnym udało się już trafić do siatki. Po stracie Dąbka w środkowej strefie boiska pomocnik Ursusa zagrał na prawą stronę do Świecińskiego, a ten wyprzedził niepewnie wychodzącego z bramki Bzdunka i ładnym lobem dał gościom pierwszego gola.

Image and video hosting by TinyPic

UMKS nie zdążył się jeszcze otrząsnąć po pierwszej bramce, a „Traktorki” podwyższyły na 0-2. Po dokładnej wrzutce z lewego skrzydła, nieupilnowany Zakrzewski uderzył lewą nogą w długi róg, nie dając naszemu bramkarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

Podopieczni „Maszki” nie załamali się jednak i w 28. minucie strzelili kontaktowego gola. Po rzucie rożnym Ursusa gospodarze przeprowadzili błyskawiczną kontrę, zakończoną podaniem Piskorskiego i sprytnym uderzeniem Grochowskiego obok wychodzącego golkipera.

Image and video hosting by TinyPic

Niestety, to było wszystko, na co tego dnia stać było biało-niebieskich. Zawodnicy Ursusa po stracie gola na 1-2 cofnęli się do obrony, skupiając się przede wszystkim na przeszkadzaniu piłkarzom UMKS-u, a ponieważ robili to niezwykle skutecznie, gospodarzom nie udało się już odwrócić losów spotkania. Niewiele jednak brakowało, ponieważ w 56. minucie kapitalną akcją popisał się Piskorski, który świetnie przyjął piłkę po długim podaniu, odwrócił się z nią, gubiąc jednym zwodem obrońcę „Traktorków”, następnie odważnie wszedł między trzech zawodników ze stolicy, minął bramkarza, ale w decydującym momencie został wytrącony z rytmu i nie zdołał nawet oddać celnego strzału...


19 października 2014
I Wojewódzka Liga Trampkarzy U-14 (rocznik 2001)
UMKS Piaseczno 1 – 2 KS Ursus
Bramki: 28' Grochowski – 15' Świeciński, 17' Zakrzewski
Skład: Bzdunek – Kowalski, Bieniek, Wiśniewski, Senderski – Grudziński, Wasilewski (56' Wieśniak), Grochowski (49' Bochyński), Leończuk – Dąbek – Piskorski



IIIWLMł: UMKS II lepszy od Ład, hat-trick Mękala

Dodane 20 października 2014 o19:19:10 w kategorii ' Relacje ',

UMKS II Piaseczno, grający w III Wojewódzkiej Lidze Młodzików (rocznik 2003), wygrał w niedzielnym meczu z Ładami 5-2. Bohaterem spotkania został Adam Mękal, który w pierwszej połowie skompletował klasycznego hat-tricka.

Image and video hosting by TinyPic

Podopieczni Mariusza Araka rozpoczęli strzelanie już w 5. minucie. Igor Turczyn urwał się prawym skrzydłem i zagrał na długi słupek do Mękala, który precyzyjnym uderzeniem w prawy róg bramki trafił na 1-0.

Cztery minuty później Mękal podwyższył na 2-0. Po krótko rozegranym rzucie rożnym zawodnik Piaseczna wbiegł w pole karne i płaskim strzałem posłał piłkę obok wychodzącego bramkarza. W 12. minucie Adam Mękal skompletował klasycznego hat-tricka, kończąc płaskim strzałem ładną indywidualną akcję.

Image and video hosting by TinyPic

Jeszcze przed przerwą biało-niebiescy dobili rywali dwoma golami. W 18. minucie Krystian Pluta przełożył obrońcę Ład i trafił obok golkipera na 4-0, a w 23. minucie, po niedokładnym wybiciu jednego z defensorów gości, Adam Więckowski pięknym lobem zza pola karnego podwyższył na 5-0.

W drugiej połowie trener Mariusz Arak dał pograć dłużej zawodnikom, którzy rzadziej występują w podstawowej dziewiątce. Piaseczyńscy młodzicy walczyli ambitnie, ale po przerwie do siatki trafiał już tylko UKS Łady. W 35. minucie kapitalnym rajdem popisał się Samer, który po minięciu naszego obrońcy z ostrego kąta przerzucił piłkę nad bramkarzem, a w ostatniej minucie rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Harland, nominalny golkiper, który najlepiej odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym z prawej strony boiska.

Image and video hosting by TinyPic

Zwycięstwo nad Ładami sprawiło, że UMKS II Piaseczno może być już pewny awansu do II ligi.


19 października 2014
III Wojewódzka Liga Młodzików (rocznik 2003)
UMKS II Piaseczno 5 – 2 UKS Łady
Bramki: 5', 9', 12' Mękal, 18' Pluta, 23' Więckowski – 35' Samer, 60' Harland
Skład: Rajchert – Depka, Cioch, Kielar, Lubański – Bezak, Sieradzki, Mękal – Turczyn
Ponadto zagrali: Balas – Kozłowski, Kopacz, Kaan Sancakli, Gieleciński, Pluta, Więckowski, Łagodziński, Regini



Czarna sobota UMKS-u. Dwójka słabsza od Jeziorki

Dodane 18 października 2014 o22:12:29 w kategorii ' Relacje ',

Zawodnicy UMKS-u II Piaseczno nie poprawili kibicom humorów po porażce pierwszej drużyny z Milanem Milanówek. Podopieczni Łukasza Kasztankiewicza przegrali 1-2 z Jeziorką Prażmów, tracąc gola w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.

Image and video hosting by TinyPic

Mecz rozpoczął się od mocnego akcentu gości, prowadzonych przez Dariusza Zabiżewskiego (byłego gracza Piaseczna). Już w 5. minucie, po prostopadłym podaniu na środek pola karnego, w idealnej sytuacji znalazł się grający prezes ekipy z Prażmowa, Mateusz Kuklewski, ale piłka po jego mocnym strzale trafiła jedynie w poprzeczkę.

UMKS II mógł odpowiedzieć za sprawą Mikołaja Święcickiego, ale popularny „Święty” nie skorzystał z niezbyt dobrego wyjścia Łaszewskiego i zamiast uderzać z pierwszej piłki do pustej bramki, niepotrzebnie decydował się na przyjęcie.

Image and video hosting by TinyPic

Emocje zaczęły się jednak dopiero w 57. minucie, gdy po długich fragmentach nudnej gry padł wreszcie pierwszy gol. Po świetnej kontrze zawodnicy Jeziorki rozklepali defensywę Piaseczna kilkoma szybkimi podaniami i – za sprawą Sobocińskiego – wyszli na prowadzenie.

Biało-niebiescy, wzmocnieni kilkoma zawodnikami, grającymi na co dzień w pierwszym składzie, rzucili się do odrabiania strat, ale przez dwadzieścia minut walili głową w mur, nie mogąc sforsować obrony gości. Ekipie Łukasza Kasztankiewicza udało się to dopiero w 77. minucie spotkania. Lewą stroną boiska przedarł się Paweł Dudek, który wyłożył piłkę na środek pola karnego, a doświadczony Krystian Bogucki trafił na 1-1.

Image and video hosting by TinyPic

Decydujący cios zadali jednak przyjezdni. W 90. minucie meczu Almir Erden zdołał co prawda ofiarny wślizgiem za polem karnym wybić piłkę spod nóg Kołeckiego, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że futbolówka trafiła do Jarosława Kowalczyka, który – w przeciwieństwie do Święcickiego – zdecydował się na natychmiastowy strzał, zdobywając bramkę na 1-2.

W kluczowym fragmencie spotkania nie popisał się również arbiter, który w jednej akcji najpierw nie odgwizdał faulu na naszym zawodniku, a następnie błędnie przyznał rzut z autu graczom Jeziorki. Właśnie o tę akcję miał – już po meczu – pretensje Bartosz Kobza, który w niewybrednych słowach dał sędziemu do zrozumienia, co myśli o jego decyzjach. Arbiter nie tylko nie przeprosił za błędy, ale i... ukarał „Kobzika” czerwoną kartką...

Image and video hosting by TinyPic

Porażka UMKS-u II z Jeziorką Prażmów była pierwszą przegraną biało-niebieskich w B-klasie. Jedyną niepokonaną ekipą w naszej grupie jest drużyna Darka Zabiżewskiego, która po zwycięstwie nad Piasecznem awansowała na fotel lidera.


18 października 2014
UMKS II Piaseczno 1 – 2 Jeziorka Prażmów
Bramki: 77' Bogucki – 57' Sobociński, 90' J.Kowalczyk
UMKS II: Erden – Ludwiniak, Bogucki, Nawrocki, Zawadzki (86' Krogulec) – Wąsik (78' Czarnołęcki), Włodarczyk, Malinowski, P.Dudek – Święcicki (70' Filipiak), Radomski (60' Kobza)
Jeziorka: Łaszewski – K.Kowalczyk, Stelmasiak, M.Woźniak, Papierz – M.Kuklewski (46' P.Kuklewski), Łada, Kozłowski, Kłosiewicz (79' J.Kowalczyk) – Sobociński (70' Kołecki), Kujda (90' Michalski)
Żółte kartki: Ludwiniak, Kobza (UMKS II) – K.Kowalczyk, Stelmasiak, Kozłowski, J.Kowalczyk (Jeziorka)
Czerwona kartka: Kobza (UMKS II – już po meczu, za zwyzywanie sędziego)



Piaseczno leją już wszyscy

Dodane 18 października 2014 o20:50:13 w kategorii ' Relacje ',

Nie pomogła ani zmiana trenera, ani roszady w składzie. Od kilku kolejek piłkarzy UMKS-u leją w lidze wszyscy. W sobotę biało-niebiescy ulegli 0-2 ledwo wystającemu nad strefę spadkową Milanowi Milanówek.

Image and video hosting by TinyPic

Goście, którzy w jedenastu poprzednich kolejkach uciułali raptem 9 punktów, od początku spotkania byli stroną przeważającą. Przez długie fragmenty pierwszej połowy ekipa Bartosza Kobzy, osłabiona brakiem kontuzjowanych Jakuba Rybusa i Tomasza Grzywny, a także pauzujących za kartki Kamila Włodarczyka i Bartka Gołaszewskiego, była zamknięta niczym w hokejowym „zamku”, mając ogromne problemy nie tyle ze stworzeniem dogodnej sytuacji bramkowej, ile z... wyjściem za linię środkową!

Na przerwę oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie, z czego cieszyć mogli się jedynie gospodarze. Milan miał bowiem trzy dobre okazje, z których mogły paść gole. W 4. minucie, po wrzutce Kozakowskiego z lewej strony boiska, Sierociński trafił w słupek, w 30. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Michaeli uderzył przewrotką obok bramki, zaś niespełna kwadrans później ten sam zawodnik nie wykorzystał podania od Kapciaka, posyłając futbolówkę nad poprzeczką.

Image and video hosting by TinyPic

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Milan wciąż prezentował się lepiej, choć na kolejną dogodną sytuację musiał czekać aż do 58. minuty. Błąd naszej obrony i potknięcie Wadacha naprawił jednak Łojewski, wybijając piłkę spod nóg nadbiegającego napastnika.

Niestety, dwie minuty później biało-niebiescy nie mieli już tyle szczęścia. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z lewej strony boiska i zbyt krótkim wybiciu jednego z naszych graczy, pozostawiony bez opieki Sierociński mocnym uderzeniem trafił na 0-1.

Image and video hosting by TinyPic

Pięć minut później Milan dobił gospodarzy drugim golem. Po szybkiej kontrze i płaskiej wrzutce z lewego skrzydła, zamykający akcję Łukawski jedynie dostawił nogę, umieszczając futbolówkę w siatce.

Podopieczni Bartosza Kobzy mogli odpowiedzieć w 70. minucie, ale po niezłej akcji Doriana Zająca i strzale z 20 metrów bramkarz Milanu zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Image and video hosting by TinyPic

Osiem minut później ekipa z Milanówka mogła strzelić jeszcze trzeciego gola, po tym, jak obsłużony prostopadłym podaniem Sierociński znalazł się w sytuacji sam na sam z Wadachem. Tym razem nasz bramkarz spisał się znakomicie, broniąc strzał napastnika Milanu.

Ostatnie kilkanaście minut należało do Piaseczna, ale resztki nadziei na korzystny wynik rozwiało wykluczenie Grzegorza Komosy, który w 85. minucie nieprzepisowo zatrzymywał w środku pola jednego z graczy Milanu, za co obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Co ciekawe, pierwsze napomnienie „Kosa” zobaczył za niemal identyczny faul...


18 października 2014
UMKS Piaseczno 0 – 2 Milan Milanówek
Bramki: 60' Sierociński, 65' Łukawski
Skład: Wadach – Ł.Jamorski, Komosa, Łojewski, Patryk Zieliński – Krzyzański (75' Wąsik) – Krasuski (68' Cieślak), K.Bogacki (65' Arak), Breś, Adamczyk (80' P.Dudek) – Zając
Żółte kartki: Komosa, Patryk Zieliński, Breś, Zając (UMKS) – Kapciak (Milan)
Czerwona kartka: 85' Komosa (UMKS – za dwie żółte)



Kasztankiewicz trenerem UMKS-u II

Dodane 15 października 2014 o17:28:36 w kategorii ' Ogólne ',

Image and video hosting by TinyPic

Łukasz Kasztankiewicz, były trener ekstraligowych GOSiR-ek, pracujący obecnie w naszym klubie z rocznikiem 2004, został nowym szkoleniowcem B-klasowego UMKS-u II Piaseczno. Popularny „Marcepan” zastąpił na tym stanowisku Bartosza Kobzę, który na początku października przejął pierwszą drużynę biało-niebieskich.



Cudu nie było. Porażka UMKS-u z Ładami

Dodane 12 października 2014 o21:30:17 w kategorii ' Relacje ',

Czwartej ligowej porażki doznali w sobotę zawodnicy UMKS-u Piaseczno. Biało-niebiescy, już z Bartoszem Kobzą w roli trenera, przegrali na wyjeździe z UKS-em Łady 0-2.

Image and video hosting by TinyPic

Gdyby nie gol, strzelony w 31. minucie, o pierwszej połowie moglibyśmy napisać tylko tyle, że się odbyła. UMKS nie potrafił stworzyć sobie ani jednej składnej akcji, a i gra lidera z Ład była daleka od widowiskowej. Na przerwę w lepszych humorach schodzili jednak zawodnicy Sławomira Włodarskiego, którzy wykorzystali błąd piaseczyńskiej obrony i po szybkiej kontrze prawą stroną boiska posłali piłkę na dalszy słupek, gdzie niepilnowany Bobowski (były gracz naszego klubu) z bliska trafił na 1-0. Trener Kobza miał przy tej akcji sporo pretensji do arbitra, sugerując, że w okolicach linii środkowej jeden z zawodników gospodarzy zagrał ręką.

W drugiej połowie działo się już więcej, ale – niestety – głównie pod naszą bramką. W 48. minucie fatalny błąd popełnił Grzegorz Komosa, który stracił piłkę w okolicach 25. metra. Szarżującego napastnika Ład zatrzymał jednak Tomasz Grzywna, ofiarnym wślizgiem naprawiając pomyłkę „Kosy”.

Image and video hosting by TinyPic

Cztery minuty później po raz drugi błysnął Bobowski, który ściął z lewej strony do środka i zdecydował się na mocny strzał zza pola karnego. Uderzenie napastnika gospodarzy odbił jednak Jakub Rybus.

W 77. minucie biało-niebieskich dobił Filip Kamiński, który po kapitalnym krzyżowym podaniu na długi słupek, odegraniu Pyrki i nieczystym wybiciu Łojewskiego, uderzył nie do obrony przy lewym słupku.

Image and video hosting by TinyPic

Piaseczno kończyło to spotkanie w dziesiątkę, ponieważ już w doliczonym czasie gry Bartek Gołaszewski został wyrzucony z boiska za niesportowe zachowanie.

Warto zaznaczyć, że UMKS przystępował do tego spotkania w nieco odmienionym składzie. Nowy szkoleniowiec wymienił boki obrony, na których zagrali Łukasz Jamorski i debiutujący w pierwszej drużynie Patryk Zieliński, zaś Bartka Gołaszewskiego, który za kadencji trenera Ludwiniaka był rozgrywającym, ustawił w roli fałszywej „dziewiątki”. Niestety, nie zmieniło to oblicza drużyny, która w całym meczu oddała... zaledwie trzy kiepskie strzały w światło bramki Ład.


11 października 2014
UKS Łady 2 – 0 UMKS Piaseczno
Bramki: 31' Bobowski, 77' Kamiński
Skład: Rybus – Patryk Zieliński (79' Nawrocki), Komosa, Grzywna (58' Łojewski), Ł.Jamorski – Krzyżański, Breś – Wąsik (46' Stolarski), K.Bogacki, Arak (73' Adamczyk) – B.Gołaszewski
Żółte kartki: ? (Łady) - Rybus, Komosa, Patryk Zieliński, Nawrocki, Arak (UMKS)
Czerwona kartka: 90+4' B.Gołaszewski (UMKS – za niesportowe zachowanie)



Klęska z Teresinem, Kobza nowym trenerem

Dodane 05 października 2014 o12:25:23 w kategorii ' Relacje ',

UMKS Piaseczno przegrał w sobotnim meczu 10. kolejki Ligi Okręgowej z Teresinem aż 0-4. Goście, zajmujący przed tą serią spotkań przedostatnie miejsce w tabeli, już do przerwy prowadzili trzema golami. Do siatki biało-niebieskich trafiali Kamil Gurbiel (dwukrotnie) i Emil Kamiński. W 90. minucie gospodarzy, grających już w dziesiątkę (czerwoną kartką ukarany został Kamil Włodarczyk), pogrążył Dominik Miszewski.

Image and video hosting by TinyPic

Mecz z Teresinem był ostatnim spotkaniem z Jarosławem Ludwiniakiem w roli trenera naszego zespołu. Nowym szoleniowcem UMKS-u został Bartosz Kobza. Ustępujący trener oraz prezes Jacek Krupnik podkreślają jednak, że wynik starcia z Teresinem nie był bezpośrednią przyczyną zmiany.

Trenerowi Ludwiniakowi dziękujemy za odbudowanie klubu i awans do Ligi Okręgowej, zaś trenerowi Kobzie (pracującemu obecnie z rocznikiem '99 i B-klasowymi rezerwami) życzymy sukcesów w jego kolejnym podejściu do seniorskiego futbolu w Piasecznie.



Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.